20-06-2018, 14:18
Przeglądałem jakąś książkę. Czegoś w niej szukałem, informacji. Czułem przy tym niepokój. Prawdopodobnie wiedza zawarta w tej księdze sprawiała niepokój, coś było w niej strasznego...
Był wieczór. Ktoś przyszedł, bałem, że chcą zniszczyć drzewka, które posadziłem. Widok zasłaniały jakieś wysokie drzewa, nie rosnące w tym miejscu. Widziałem to jakby się działo dalej niż w rzeczywistości by się mogło dziać. Dziewczyna popchnęła chłopaka, a ten wpadł do morskiej wody, która właśnie przypłynęła na brzeg. Nie zastanawiałem się nawet, że tam gdzie mieszkam nie ma plaży, ani morza i się obudziłem.
Był wieczór. Ktoś przyszedł, bałem, że chcą zniszczyć drzewka, które posadziłem. Widok zasłaniały jakieś wysokie drzewa, nie rosnące w tym miejscu. Widziałem to jakby się działo dalej niż w rzeczywistości by się mogło dziać. Dziewczyna popchnęła chłopaka, a ten wpadł do morskiej wody, która właśnie przypłynęła na brzeg. Nie zastanawiałem się nawet, że tam gdzie mieszkam nie ma plaży, ani morza i się obudziłem.





