10-06-2018, 22:56
Wracam po jakimś czasie. Ogólnie pewnie uznasz to co napiszę za idiotyczne, ale aktualnie mam taki okres w życiu, że mam spory syf w głowie, co przekłada się na sny. O świadomym śnie słyszałem już bardzo dawno, podjąłem wiele prób wejścia w ten stan, ale do tej pory nie udało mi się. Tak jak wcześniej motywowała mnie kwestia rozrywki, tak teraz dalej mnie to interesuję, ale jednak przeważa kwestia kontroli nad snem, tzn. pozbycia się niekontrolowanych niechcianych snów, czytałem gdzieś o czymś takim jak rozmowa z podświadomością, nie wiem ile w tym prawdy, ale mocno mnie to zaintrygowało. Generalnie strasznie jestem zdeterminowany do praktyki, ale to jest chyba ta zła determinacja. Po prostu już przez tyle czasu nie udało mi się tego osiągnąć, że za każdym razem z góry zakładam, że się nie uda, co przekłada się na testy rzeczywistości, staram się przy nich oczyścić umysł i wyobrazić sobie, że jestem w śnie i testuje rzeczywistość, ale nad myślami nie da się zapanować. Temat znam od bardzo dawna, ale doświadczenia mam mało, bo tak jak piszę nie miałem ani jednego ld. Skąd moje zainteresowanie wildem, z moich wyobrazen przy tej metodzie mamy najwiekszy wplyw/impakt na to czy wejdziemy do tego ld, bo musimy zapanowac nad cialem i umyslem, ale samo robienie testow rzeczywistosci to nic pewnego jest strasznie losowe albo nam sie przyśni albo nie, totalna loteria. no, ale jak napisales, ze wild jest bez sensu dla poczatkujacych to rozwiales moje watpliwosci. Czy mozesz polecic mi cos na ta sytuacje, jakas inna metode cokolwiek? tak jak pisze, jestem zdeterminowany, zeby osiagnac ten stan szczegolnie w tym okresie, ale po czesci jestem juz zmeczony tym, ze juz tyle razy mi nie wyszlo. tak jak pisalem wyzej nawet zrobilem przerwe, zeby na nowo podejsc do tematu ld, ale i tak to nic nie dalo. jak zwykle sry za brak spojnosci tekstu, ale mam nadzieje, ze jakos zrozumiesz sens mojej wypowiedzi. pozdrawiam ;d





