31-05-2018, 19:05
29 maja 2018
Tym razem cofnęłam się do podstawówki. Okazało się, że zajęcia są w szatni/piwnicy, w sali od religii.
Jakaś dziewczyna zwaliła krzyż ze ściany. Był dość spory i roztrzaskał się na drobne kawałki. Laska miała wulgarną stylizację niepasującą do szkoły.
Koleżanki i koledzy gadali coś do mnie, ale ja nie reagowałam.
W drugim śnie kupiłam w aptece suplement diety dla osób chorych na autyzm (pamiętam, że czytałam jego skład, ale wszystko zapomniałam) i 2 paczki chipsów po 8 zł na jakimś stoisku.
Po obudzeniu czułam błogość w całym ciele.
30 maja 2018
Podczas snu znalazłam się w pewnej nadmorskiej miejscowości. Poszłam na miasto z kolegą, u którego podejrzewam zaburzenia rozwoju. Spytałam go, czy pójdziemy na plażę, ale on nie chciał. Z powodu nadwrażliwości dotykowej chodzenie boso po piasku jest dla niego nie do zniesienia.
Zobaczyliśmy stoisko z koszulkami. Widniały na nich różne hasełka związane z autyzmem. Przestraszyło mnie to.
Sprzedawca wpatrywał się we mnie. Stwierdziłam, że moja choroba jest wystarczająco widoczna bez koszulki.
Uciekliśmy stamtąd. Minęliśmy jakąś dziewczynę, która miała na bluzce napis z kryształków nawiązujący do wspomnianej odmienności neurologicznej.
Potem poszłam do sklepu. Miałam kupić dwa chleby, ale był tylko jeden, na dodatek kosztował 6 zł, a ja miałam niewiele ponad 5. Wytrąciło mnie to z równowagi na tyle, że wycofałam się z kontaktu. Sprzedawczyni była jednak zadziwiająco wyrozumiała, nie okazała ani odrobiny podirytowania, wręcz starała się pomóc.
Później zakwaterowano mnie na jakimś letnim obozie, w pokoju z czterema dziewczynami. Nikt nie był dla mnie wredny ani chamski, ponieważ wszyscy uczestnicy przeszli wcześniej specjalne szkolenie, jak postępować z osobami takimi jak ja. Potem się obudziłam
Tym razem cofnęłam się do podstawówki. Okazało się, że zajęcia są w szatni/piwnicy, w sali od religii.
Jakaś dziewczyna zwaliła krzyż ze ściany. Był dość spory i roztrzaskał się na drobne kawałki. Laska miała wulgarną stylizację niepasującą do szkoły.
Koleżanki i koledzy gadali coś do mnie, ale ja nie reagowałam.
W drugim śnie kupiłam w aptece suplement diety dla osób chorych na autyzm (pamiętam, że czytałam jego skład, ale wszystko zapomniałam) i 2 paczki chipsów po 8 zł na jakimś stoisku.
Po obudzeniu czułam błogość w całym ciele.
30 maja 2018
Podczas snu znalazłam się w pewnej nadmorskiej miejscowości. Poszłam na miasto z kolegą, u którego podejrzewam zaburzenia rozwoju. Spytałam go, czy pójdziemy na plażę, ale on nie chciał. Z powodu nadwrażliwości dotykowej chodzenie boso po piasku jest dla niego nie do zniesienia.
Zobaczyliśmy stoisko z koszulkami. Widniały na nich różne hasełka związane z autyzmem. Przestraszyło mnie to.
Sprzedawca wpatrywał się we mnie. Stwierdziłam, że moja choroba jest wystarczająco widoczna bez koszulki.
Uciekliśmy stamtąd. Minęliśmy jakąś dziewczynę, która miała na bluzce napis z kryształków nawiązujący do wspomnianej odmienności neurologicznej.
Potem poszłam do sklepu. Miałam kupić dwa chleby, ale był tylko jeden, na dodatek kosztował 6 zł, a ja miałam niewiele ponad 5. Wytrąciło mnie to z równowagi na tyle, że wycofałam się z kontaktu. Sprzedawczyni była jednak zadziwiająco wyrozumiała, nie okazała ani odrobiny podirytowania, wręcz starała się pomóc.
Później zakwaterowano mnie na jakimś letnim obozie, w pokoju z czterema dziewczynami. Nikt nie był dla mnie wredny ani chamski, ponieważ wszyscy uczestnicy przeszli wcześniej specjalne szkolenie, jak postępować z osobami takimi jak ja. Potem się obudziłam

Planowane wyłączenie sieci DMN w godzinach 23:00 - 04:00





