27-05-2018, 01:17
25-26.05.2K18
Czas snu ok. 10h
Alfa nie obudził mnie do WBTB ... chyba.
Sny przypomniałem sobie jakąś godzinę po obudzeniu się.
1) Byłem w mieście ...
2) Znalazłem się gdzieś w lesie. Przez cały sen była noc. Uciekałem przed kosmitami. Nadmienię ,że przec cały sen ani razu ich nie widziałem jedynie słyszałem oraz czułem ich przysłowiowy oddech na karku.
No więc uciekając po leśnej piaszczystej drodze dotarłem na dużą leśną polanę na której stała farma w stylu amerykańskim. Spotkałem na niej jakieś cztery osoby. Starego farmera ,prawdopodobnie jego syna i córkę w moim wieku oraz kogoś kogo nie zapamiętałem. Postanowili mi pomóc. Wyruszyliśmy w drogę inną ścieżką ,nie pamiętam czy samochodem czy pieszo. (...) Dotarliśmy do dwóch dużych ,białych dostawczaków ustawionych przy drodze. Jeden był pusty ,natomiast drugi pełen rożnych papierów ,książek i bibelotów. W tym momencie zaczęła dobijać się do mnie świadomość bo bardzo wiele z tych rzeczy może wszystkie mają odzwierciedlenie w rzeczywistości. Zacząłem je rozpoznawać i chyba nawet przypomniałem sobie usłyszaną kiedyś ciekawostkę ,że wszystkie rzeczy we śnie(w orginale twarze) kiedyś widzieliśmy w życiu przynajmniej przez chwilę. Mam pewne przeczucia ,że zrobiłem sobie w tym momencie TR z nosem ale ten kompletnie nie wyszedł. Co do tych dwóch rzeczy nie jestem pewien i ręki nie dałbym sobie uciąć ale mam ...hmmm mam pewne podejrzenia ,że tak mogło być.
Kontynuując to co wiem na pewno to to iż zacząłem to wszystko przeglądać ,wyjmować i odkładać na kupkę co ciekawsze pozycje. Wóz był tym wypchany po brzegi. Pomagała mi moja ekipa. Wybieranie co lepszych rzeczy trwało bardzo długo jak na sen ale gdy w końcu skończyłem i powiedziałem żebyśmy już szli z tym co mamy stało się:
a) coś czego nie pamiętam a potem punkt b
b) przeniosło nas z powrotem do momentu gdy dochodzimy do tych dwóch ciężarówek. Od razu wiedziałem ,że już to przeżyłem ale nie uświadomiłem się. Pobiegłem na prędce do drugiego dostawczaka i zacząłem znowu grzebać w tym co się w nim znajdowało. Szybko mi szło ,bo wiedziałem już gdzie co leży. Nagle gdy już kończyłem. Zaczęliśmy słyszeć charkanie i bulgotanie. Dziewczyna powiedziała ,że to kosmici i ,że znajdują się zaraz za pierwszym pustym dostawczakiem. Wszyscy schowali się przy naszej ciężarówce a ja począłem na prędce wybierać to czego potrzebowałem ze sterty śmieci. (...)
Uciekaliśmy przez las najpierw pieszo potem gdy dobiegliśmy do vana ,to także nim. Za nami biegli kosmici ,wiedziałem ,że są blisko lecz nie odważyłem się obrócić ...
3) Jechałem samochodem terenowym po wąskiej jednopasmowej drodze. Sceneria górzysta ,pogoda zachmurzenie. Wiozłem dla kogoś jakąś paczkę. Raz wieżdżałem na górkę po chwili z niej zjeżdżałem ,po chwili na kolejną i znowu i znowu. Potem dość dużo zakrętów w lesie a ostatnie co pamiętam to przejeżdżałem koło pięknego górskiego jeziora ...
Czas snu ok. 10h
Alfa nie obudził mnie do WBTB ... chyba.
Sny przypomniałem sobie jakąś godzinę po obudzeniu się.
1) Byłem w mieście ...
2) Znalazłem się gdzieś w lesie. Przez cały sen była noc. Uciekałem przed kosmitami. Nadmienię ,że przec cały sen ani razu ich nie widziałem jedynie słyszałem oraz czułem ich przysłowiowy oddech na karku.
No więc uciekając po leśnej piaszczystej drodze dotarłem na dużą leśną polanę na której stała farma w stylu amerykańskim. Spotkałem na niej jakieś cztery osoby. Starego farmera ,prawdopodobnie jego syna i córkę w moim wieku oraz kogoś kogo nie zapamiętałem. Postanowili mi pomóc. Wyruszyliśmy w drogę inną ścieżką ,nie pamiętam czy samochodem czy pieszo. (...) Dotarliśmy do dwóch dużych ,białych dostawczaków ustawionych przy drodze. Jeden był pusty ,natomiast drugi pełen rożnych papierów ,książek i bibelotów. W tym momencie zaczęła dobijać się do mnie świadomość bo bardzo wiele z tych rzeczy może wszystkie mają odzwierciedlenie w rzeczywistości. Zacząłem je rozpoznawać i chyba nawet przypomniałem sobie usłyszaną kiedyś ciekawostkę ,że wszystkie rzeczy we śnie(w orginale twarze) kiedyś widzieliśmy w życiu przynajmniej przez chwilę. Mam pewne przeczucia ,że zrobiłem sobie w tym momencie TR z nosem ale ten kompletnie nie wyszedł. Co do tych dwóch rzeczy nie jestem pewien i ręki nie dałbym sobie uciąć ale mam ...hmmm mam pewne podejrzenia ,że tak mogło być.
Kontynuując to co wiem na pewno to to iż zacząłem to wszystko przeglądać ,wyjmować i odkładać na kupkę co ciekawsze pozycje. Wóz był tym wypchany po brzegi. Pomagała mi moja ekipa. Wybieranie co lepszych rzeczy trwało bardzo długo jak na sen ale gdy w końcu skończyłem i powiedziałem żebyśmy już szli z tym co mamy stało się:
a) coś czego nie pamiętam a potem punkt b
b) przeniosło nas z powrotem do momentu gdy dochodzimy do tych dwóch ciężarówek. Od razu wiedziałem ,że już to przeżyłem ale nie uświadomiłem się. Pobiegłem na prędce do drugiego dostawczaka i zacząłem znowu grzebać w tym co się w nim znajdowało. Szybko mi szło ,bo wiedziałem już gdzie co leży. Nagle gdy już kończyłem. Zaczęliśmy słyszeć charkanie i bulgotanie. Dziewczyna powiedziała ,że to kosmici i ,że znajdują się zaraz za pierwszym pustym dostawczakiem. Wszyscy schowali się przy naszej ciężarówce a ja począłem na prędce wybierać to czego potrzebowałem ze sterty śmieci. (...)
Uciekaliśmy przez las najpierw pieszo potem gdy dobiegliśmy do vana ,to także nim. Za nami biegli kosmici ,wiedziałem ,że są blisko lecz nie odważyłem się obrócić ...
3) Jechałem samochodem terenowym po wąskiej jednopasmowej drodze. Sceneria górzysta ,pogoda zachmurzenie. Wiozłem dla kogoś jakąś paczkę. Raz wieżdżałem na górkę po chwili z niej zjeżdżałem ,po chwili na kolejną i znowu i znowu. Potem dość dużo zakrętów w lesie a ostatnie co pamiętam to przejeżdżałem koło pięknego górskiego jeziora ...
Dlaczego intuicja podpowiada mi, że z tego koszmaru już się nie obudzę? Bo wcale jeszcze nie poszedłem spać a koszmar dopadł mnie na jawie.





