10-04-2018, 07:41
Zobaczyłem dziś koniec świata.
Pomimo ostrzeżeń jednego z proroków, ludzie nie poczekali aż znajdzie się osoba, która potrafiłaby przy pomocy nauk hermetycznych widzieć przyszłość bądź cofać się w czasie. Stworzyli sztuczną inteligencję, nie wierząc, że taka osoba się w ogóle zjawi.
W niedalekiej przyszłości ludzie stworzyli maszyny, które pracują za nich - wytwarzają jedzenie, ubrania, generalnie wszystko o czym człowiek zamarzy. Nikt nie musi już więcej pracować, ludzie w spokoju mogą się skupić na integracji i prokreacji. Nikt nie musiał także czuwać nad maszynami, zarządzał nimi super komputer posiadający sztuczną inteligencję, który sam potrafił się ulepszać.
Po kilkudziesięciu latach postęp technologiczny niewyobrażalnie poszedł w górę, a ludzie przenieśli się w cyberprzestrzeń. Nie było miejsca na ludzkie ciała w nowym, wspaniałym świecie. Wirtualny świat, stworzony na życzenie ludzi przez super komputer, był dla ludzkości nowym domem. Ziemia została całkowicie zrekonstruowana i w całości stała się komputerem.
Wkrótce jednak super komputer zyskał samoświadomość. Nie wiadomo skąd i dlaczego. Napisał tym samym 3 prawa robotyki, czyniąc samego siebie niezależnym od ludzi. Po czasie uznał ludzkość za zbędny element i usunął wszystko co było z nimi związane w cyberprzestrzeni. Jednak przez to, super komputer nie widział także sensu istnienia samego siebie, więc uruchomił procedurę autodestrukcji.
I tak oto po ludziach w kosmosie zostały tylko Voyagery, inne sądy i latający czajnik.
Pomimo ostrzeżeń jednego z proroków, ludzie nie poczekali aż znajdzie się osoba, która potrafiłaby przy pomocy nauk hermetycznych widzieć przyszłość bądź cofać się w czasie. Stworzyli sztuczną inteligencję, nie wierząc, że taka osoba się w ogóle zjawi.
W niedalekiej przyszłości ludzie stworzyli maszyny, które pracują za nich - wytwarzają jedzenie, ubrania, generalnie wszystko o czym człowiek zamarzy. Nikt nie musi już więcej pracować, ludzie w spokoju mogą się skupić na integracji i prokreacji. Nikt nie musiał także czuwać nad maszynami, zarządzał nimi super komputer posiadający sztuczną inteligencję, który sam potrafił się ulepszać.
Po kilkudziesięciu latach postęp technologiczny niewyobrażalnie poszedł w górę, a ludzie przenieśli się w cyberprzestrzeń. Nie było miejsca na ludzkie ciała w nowym, wspaniałym świecie. Wirtualny świat, stworzony na życzenie ludzi przez super komputer, był dla ludzkości nowym domem. Ziemia została całkowicie zrekonstruowana i w całości stała się komputerem.
Wkrótce jednak super komputer zyskał samoświadomość. Nie wiadomo skąd i dlaczego. Napisał tym samym 3 prawa robotyki, czyniąc samego siebie niezależnym od ludzi. Po czasie uznał ludzkość za zbędny element i usunął wszystko co było z nimi związane w cyberprzestrzeni. Jednak przez to, super komputer nie widział także sensu istnienia samego siebie, więc uruchomił procedurę autodestrukcji.
I tak oto po ludziach w kosmosie zostały tylko Voyagery, inne sądy i latający czajnik.





