06-04-2018, 12:36
5 kwietnia 2018
Sen 1 Spośród sześciu wzorów chemicznych miałam wybrać wzór na mydło. W końcu wybrałam jakiś z końcówką COOH i zastanawiałam się, co do niego dodać, coś z sodem, ale z tym już miałam problem.
Sen 2 Przytrzymywałam nogami drzwi w domku letniskowym tak, aby rodzice nie mogli wejść i krzyczałam "J____ć policję".
6 kwietnia 2018
Znalazłam się w instytucji dla niechcianych dzieci. Były stopniowo podtruwane tak, że w końcu umierały. Probowaliśmy stamtąd uciec. Jednej dziewczynce prawie się udało, ale straciła przytomność i upadła. Prawdopodobnie był to atak epilepsji bez drgawek. Goniła nas wredna pielęgniarka. Widziałam ją potem jeszcze dwa razy.
W moim ciele zalęgły się owsiki, a później stolce przybrały niepokojącą niebieską barwę. Snułam się po budynku z jakimś chłopcem. Przeszliśmy przez jakieś pomieszczenie, w którym leżała w łóżku naga para. Potem czytaliśmy artykuł w gazecie o tym, że da się utrzymać świadomość w tej mrocznej przestrzeni, do której człowiek trafia np. gdy zemdleje. Podobno jakiś chłopak to potrafi. Wydało mi się to ekscytujące.
Leciałam później koło cmentarza, a następnie znalazłam się w kościele. Zebrali się tam ludzie z okazji symbolicznego pogrzebu małego Malcolma, niemowlaka zmarłego w 1697 r. Wydawali się być zadowoleni z jego śmierci.
Obudziłam się przestraszona. Miałam wrażenie, że sen trwał bardzo długo. Czułam się wyczerpana i strasznie nie chciało mi się wstać.
Nie mam pojęcia, czemu służySen 1 Spośród sześciu wzorów chemicznych miałam wybrać wzór na mydło. W końcu wybrałam jakiś z końcówką COOH i zastanawiałam się, co do niego dodać, coś z sodem, ale z tym już miałam problem.
Sen 2 Przytrzymywałam nogami drzwi w domku letniskowym tak, aby rodzice nie mogli wejść i krzyczałam "J____ć policję".
6 kwietnia 2018
Znalazłam się w instytucji dla niechcianych dzieci. Były stopniowo podtruwane tak, że w końcu umierały. Probowaliśmy stamtąd uciec. Jednej dziewczynce prawie się udało, ale straciła przytomność i upadła. Prawdopodobnie był to atak epilepsji bez drgawek. Goniła nas wredna pielęgniarka. Widziałam ją potem jeszcze dwa razy.
W moim ciele zalęgły się owsiki, a później stolce przybrały niepokojącą niebieską barwę. Snułam się po budynku z jakimś chłopcem. Przeszliśmy przez jakieś pomieszczenie, w którym leżała w łóżku naga para. Potem czytaliśmy artykuł w gazecie o tym, że da się utrzymać świadomość w tej mrocznej przestrzeni, do której człowiek trafia np. gdy zemdleje. Podobno jakiś chłopak to potrafi. Wydało mi się to ekscytujące.
Leciałam później koło cmentarza, a następnie znalazłam się w kościele. Zebrali się tam ludzie z okazji symbolicznego pogrzebu małego Malcolma, niemowlaka zmarłego w 1697 r. Wydawali się być zadowoleni z jego śmierci.
Obudziłam się przestraszona. Miałam wrażenie, że sen trwał bardzo długo. Czułam się wyczerpana i strasznie nie chciało mi się wstać.
Odbywanie tak przerażających podróży.
Planowane wyłączenie sieci DMN w godzinach 23:00 - 04:00





