06-04-2018, 08:06
Dzisiejszy sen był trochę ohydny. Na mojej prawej dłoni zaczęły pojawiać się dziwne kropki, które tak dziwnie swędziały. Postanowiłem zbadać co było powodem takiego stanu więc odgryzłem kawałek skóry. W środku znajdowały się larwy. Złapałem jedną za główkę i ciągnąłem dopóki nie wyszła cała, a była dosyć długawa. I tak kilkanaście larw wyciągałem. Uczucia kinetyczne na bardzo wysokim poziomie, ból, swędzenie i ciepło/zimno jak na jawie.





