04-04-2018, 21:50
4 kwietnia 2018
Zażyłam przed snem wit. B, żeby mieć kolorowe sny. Obudziłam się o 3.12 z poczuciem, że właśnie powróciłam z dalekiej podróży. Oto co się wydarzyło:
Śniło mi się, że szłam na rozpoczęcie roku szkolnego. Miałam na sobie czarno-biały strój. Szukałam kostki chodnikowej, aby wyłożyć nią sobie drogę przed sobą i móc bez problemu przejść w eleganckich butach.
Pierwsza lekcja była z zakonnicą. Jako że osiągnęłam stan rozbicia iluzji jaźni, zachowywałam się dość swobodnie. Chodziłam po klasie, nie mogłam sobie znaleźć miejsca. W końcu usadzono mnie w pierwszej ławce. Potem jednak zakonnica wyprosiła mnie z sali. Czułam, że tam nie pasuję. Spytała mnie o wyniki w nauce. Pokazałam jej ostatnie świadectwo. Zmieniła o mnie zdanie, widząc dobre oceny. Jednak coś jej nadal nie pasowało.
- Opieka nad magicznymi stworzeniami? Co to takiego?
Tłumaczyłam jej, że wszystkie oceny i przedmioty są zmyślone. I tak do niczego nie przydadzą mi się w życiu.
Chciałam siostrze udowodnić, że odnalazłam Królestwo Boże w swoim sercu. Podczas gdy ona stawała się coraz bardziej agresywna, ja usiłowałam zachować spokój. Kazała mi sprzątnąć koronkową bieliznę, którą porozrzucałam przed salą. Nadal nie docierało do niej, że wcale nie jest bliżej Boga tylko przez to, czym się zajmuje i za kogo się uważa.
W dalszej części snu szykowałam sobie jakieś jedzenie w piekarniku w swoim mieszkaniu (dziadek przepisał je na mnie, kiedy zaczynałam interesować się OOBE). Towarzyszyła mi jakaś 20-letnia dziewczyna (nie mam pojęcia, kto to mógłby być w realu). Chciałam też przygotować jakieś mięsne danie dla Nalewy. On je potem komuś oddał, swojej tulpie chyba. Było mi trochę przykro z tego powodu.
Obudziłam się i przysnęłam ponownie. Spotkałam się w mieszkaniu z kolegą - bratnią duszą. Pokazywałam mu, jak się lewituje. Trzeba przywołać energie czterech bliskich osób, aby utrzymać wszystkie kończyny w powietrzu. Przy nodze ukazał mu się mglisty wizerunek jakiejś obcej dziewczyny. To mogła być jego partnerka, którą ukrywał przede mną. Kiedyś widziałam jej zdjęcie u niego w telefonie. Poczułam się zdradzona.
Śniło mi się, że szłam na rozpoczęcie roku szkolnego. Miałam na sobie czarno-biały strój. Szukałam kostki chodnikowej, aby wyłożyć nią sobie drogę przed sobą i móc bez problemu przejść w eleganckich butach.
Pierwsza lekcja była z zakonnicą. Jako że osiągnęłam stan rozbicia iluzji jaźni, zachowywałam się dość swobodnie. Chodziłam po klasie, nie mogłam sobie znaleźć miejsca. W końcu usadzono mnie w pierwszej ławce. Potem jednak zakonnica wyprosiła mnie z sali. Czułam, że tam nie pasuję. Spytała mnie o wyniki w nauce. Pokazałam jej ostatnie świadectwo. Zmieniła o mnie zdanie, widząc dobre oceny. Jednak coś jej nadal nie pasowało.
- Opieka nad magicznymi stworzeniami? Co to takiego?
Tłumaczyłam jej, że wszystkie oceny i przedmioty są zmyślone. I tak do niczego nie przydadzą mi się w życiu.
Chciałam siostrze udowodnić, że odnalazłam Królestwo Boże w swoim sercu. Podczas gdy ona stawała się coraz bardziej agresywna, ja usiłowałam zachować spokój. Kazała mi sprzątnąć koronkową bieliznę, którą porozrzucałam przed salą. Nadal nie docierało do niej, że wcale nie jest bliżej Boga tylko przez to, czym się zajmuje i za kogo się uważa.
W dalszej części snu szykowałam sobie jakieś jedzenie w piekarniku w swoim mieszkaniu (dziadek przepisał je na mnie, kiedy zaczynałam interesować się OOBE). Towarzyszyła mi jakaś 20-letnia dziewczyna (nie mam pojęcia, kto to mógłby być w realu). Chciałam też przygotować jakieś mięsne danie dla Nalewy. On je potem komuś oddał, swojej tulpie chyba. Było mi trochę przykro z tego powodu.
Obudziłam się i przysnęłam ponownie. Spotkałam się w mieszkaniu z kolegą - bratnią duszą. Pokazywałam mu, jak się lewituje. Trzeba przywołać energie czterech bliskich osób, aby utrzymać wszystkie kończyny w powietrzu. Przy nodze ukazał mu się mglisty wizerunek jakiejś obcej dziewczyny. To mogła być jego partnerka, którą ukrywał przede mną. Kiedyś widziałam jej zdjęcie u niego w telefonie. Poczułam się zdradzona.
Planowane wyłączenie sieci DMN w godzinach 23:00 - 04:00





