17-03-2018, 13:09
Przez kuchenne okno wpadało mocne światło słoneczne. Na blacie były porozkładane różne naczynia, talerze. Wpatrywałem się w nie przez jakiś czas. Dopiero po chwili dotarło do mnie co tam się dzieje. Po naczyniach chodziły różne zwierzęta. Dwa ciemnobrązowe ptaki, o puszystym upierzeniu, bóbr i inne robactwo. Te dwa ptaki przeleciały wokół kuchni i wylądowały na stole. Zmniejszyły się i zobaczyłem, że teraz to są zwykłe sikorki (chyba). Otworzyłem okno i zacząłem je zaganiać, aby przez nie wyleciały.





