12-03-2018, 20:51
Śnił mi się ajsenowy czat. Mieczysław napisał jak zwykle jakieś głupoty wraz z nieznanym (prawdopodobnie nowym) użytkownikiem, który dał link do czegoś na youtubie. Jako, że było rano i jeszcze leżałem w łóżku, pomyślałem, aby zrobić coś do jedzenia. Miałem zrobić przedśniadaniowe kanapki do łóżka. Się zastanawiałem czy dwie czy trzy i czy w ogóle robić, przecież zaraz będzie śniadanie. Poszedłem do kuchni. Przyszło senne myślenie i zacząłem smarować masłem przedramiona. Musiałem sprzątnąć żwirek po kotce. Najpierw starłem masło papierowym ręcznikiem. Była wtedy (we śnie) 6, a może już 8 godzina.





