18-02-2018, 23:18
(18-02-2018, 20:23 )incestus napisał(a): Nic nie zatwierdzamJego dziewczyna o tym nie wie

(18-02-2018, 20:23 )incestus napisał(a): Odcięcie się od uroków świata zewnętrznego w stronę swojej psychiki pod pozorem ciekawego hobby jest faktycznie często spotykane i efekt nie różni się od uciekania w fantazje.Masz rację, że to nic zdrowego, ale czy takie skrajne podejście faktycznie jest tak często spotykane? Odnoszę wrażenie, że głównie tak o LD wypowiadają się początkujący, zwłaszcza tacy co nie mieli jeszcze nawet pierwszego LD i całą sprawę wyobrażają sobie jako coś przewspaniałego i w ogóle, a tak do końca nie jest
Później ich zapał spada do akceptowalnego poziomu. Sama praktyka też dużo czasu za dnia nie zabiera, no chyba, że ktoś jest mega try-hardem co robi wszystkie TRy, WBTB codziennie i do tego jeszcze ADA 
(18-02-2018, 20:23 )incestus napisał(a): Nie dziwcie się też, że otoczenie ma negatywny stosunek do takich zabaw. Nie chodzi o lęk o zdrowie psychiczne czy niechęć wobec marnowania czasu - to po prostu tak wewnętrzne hobby, że nijak nie dotyczy otoczenia. Wasi znajomi nigdy nie zobaczą co wam się śniło i nigdy nie będą pewni na ile wasze relacje są prawdziwe. To tak jak byście chcieli pochwalić się hobby, że piszecie sobie poezję w głowie, której nigdy nie odczytacie ani nie spiszecie ( choć jest niesamowitaTru. Choć jak widać jest też trochę ludzi co jednak o to zdrowie psychiczne też się boi
Wpływ na to mają pewnie częściowo książki, filmy o kombinowaniu z organizmem / umysłem (i niefajnymi konsekwencjami z tym związanymi), plotki na temat szkodliwości LD w internecie też nie pomagają, tak samo kojarzenie świadomego śnienia z ezoteryką i okultyzmem.(18-02-2018, 20:23 )incestus napisał(a): czy kolekcjonujecie śmieszne zjazdy na acodinieTo akurat każdy mógłby zobaczyć, stety lub niestety





