29-01-2018, 23:24
W sumie to rzadko otwieram się przed ludźmi, moja absencja w niektórych grupach wywołuje u mnie przekonanie że "nie jestem tutaj potrzebny". Kilka razy zdarzyło się że język mi się rozplątał i zazwyczaj żałowałem tego co powiedziałem.
Ponadto od kiedy pamiętam jestem podatny na stres, chodzi głównie o zawiedzenie innych i myśl że nie jestem chciany bądź ktoś będzie się ze mnie naśmiewać.
Jedynie kiedy przebywam całkiem sam czuję ulgę, kiedy nie mam żadnych obowiązków i jestem tylko i wyłącznie ja.
Wtedy zazwyczaj przypominam sobie o snach w których pojawiały się cudowne chwile i osoby których nie znam i nie przeżyłem. Zastanawiam się wtedy co zrobiłem źle i zaczynam się czuć jak "ścierwo"... I tak w kółko
Ponadto od kiedy pamiętam jestem podatny na stres, chodzi głównie o zawiedzenie innych i myśl że nie jestem chciany bądź ktoś będzie się ze mnie naśmiewać.
Jedynie kiedy przebywam całkiem sam czuję ulgę, kiedy nie mam żadnych obowiązków i jestem tylko i wyłącznie ja.
Wtedy zazwyczaj przypominam sobie o snach w których pojawiały się cudowne chwile i osoby których nie znam i nie przeżyłem. Zastanawiam się wtedy co zrobiłem źle i zaczynam się czuć jak "ścierwo"... I tak w kółko





