10-01-2018, 11:53
Ciężko mi w tym śnie ogarnąć kto jest kim, ale mam silne wrażenie, że traktuje on właśnie o wierze, o zaufaniu do absolutu. Wydaje się, że cały sen można streścić tytułem " lepszy wybór ". Główny protagonista orientuje się, że jego oryginalny zamiar jest błędny ( krew z kwiatów na ubraniu ) i zmienia się, podejmuje inny wybór z dobrym efektem (bierze protagonistkę za rękę, co skutkuje uczuciami błogości i radości w pięknych okolicznościach przyrody).
We śnie wyczuwam wręcz mistyczne wrażenia, fascynację pięknem, czystą błogość, ale także fizyczne uczucia damsko-męskie. Protagonista we śnie otacza cię opieką, troską i uwagą, zostałaś przez niego wybrana. To musiały być twoje główne potrzeby, o których powstał ten sen. W tej konformacji ewidentnie kojarzą mi się z wymaganiami, jakie stawiamy właśnie wyobrażeniom Boga, a nie ludziom. Reasumując, twierdzę, że ten sen już obrazował twoją potrzebę powrotu do wiary, potrzebę bycia zaopiekowaną.
W snach często zdarza się, że obserwowane postacie, są tak naprawdę nami samymi, dlatego problemy interpretacyjne sprawia postać protagonisty. Być może podjęty przez niego wybór był potrzebą wyboru, który ty miałaś podjąć. Być może twoja wiara ma po prostu taki wymiar, Bóg w twoim wyobrażeniu może być opiekuńczym mężczyzną. Być może nie identyfikujesz Boga z kościołem, a wręcz przeciwnie - oskarżasz instytucję o odejście od mistycznego odczuwania ? W końcu, może do tego wszystkiego po prostu brakuje ci miłosnego uniesienia
We śnie wyczuwam wręcz mistyczne wrażenia, fascynację pięknem, czystą błogość, ale także fizyczne uczucia damsko-męskie. Protagonista we śnie otacza cię opieką, troską i uwagą, zostałaś przez niego wybrana. To musiały być twoje główne potrzeby, o których powstał ten sen. W tej konformacji ewidentnie kojarzą mi się z wymaganiami, jakie stawiamy właśnie wyobrażeniom Boga, a nie ludziom. Reasumując, twierdzę, że ten sen już obrazował twoją potrzebę powrotu do wiary, potrzebę bycia zaopiekowaną.
W snach często zdarza się, że obserwowane postacie, są tak naprawdę nami samymi, dlatego problemy interpretacyjne sprawia postać protagonisty. Być może podjęty przez niego wybór był potrzebą wyboru, który ty miałaś podjąć. Być może twoja wiara ma po prostu taki wymiar, Bóg w twoim wyobrażeniu może być opiekuńczym mężczyzną. Być może nie identyfikujesz Boga z kościołem, a wręcz przeciwnie - oskarżasz instytucję o odejście od mistycznego odczuwania ? W końcu, może do tego wszystkiego po prostu brakuje ci miłosnego uniesienia





