10-01-2018, 01:49
CHOWANY
=09.01.2018=
Sen 1 ( WBTB +MILD )
Pobudka: 9:29
Jakość snu: 4/10
Pamięć snu 5/10
Stałem przed jakimś domem w sumie willą, był to duży budynek z fontanną przed wejściem dookoła ozdobioną kwiatami. Nie był to mój dom i nie wiem czemu wydawało mi się że jestem we Włoszech. Stałem tam z Magdą (moją dziewczyną) i zaczynaliśmy grać w chowanego. Przed odliczaniem poweidziała mi że żeby wejść do świadomego snu muszę się zrelaksować i poczuć jak bohater ( nie wiem co to miało do rzeczy ale w śnie uznałem to za normalne ). Zrobiłem jak kazała i sie rozluźniłem i wyobraziłem jak latam. Zacząłem słyszeć odliczanie i uznałem że muszę się schować, zobaczyłem obok siebie małe okno do piwnicy. Postanowiłem przez nie wejść, okno było bardzo małe ale i tak udało mi sie bez problemu przez nie wejść. Stałem w piwnicy, byłą ona zagracona różnymi rzeczami. Było w niej bardzo ciemno i mrocznie choć było kilka okien a na dworze był jasny dzień, ale wyglądało na to że nie dociera przez nie światło dzienne. Odczuwałem lęk przebywając w niej. Zobaczyłem 2 duże miśki obok siebie więc postanowiłem wyciągnąć tego od ściany i sie schować w szczeline międzi ścianą a 2 miśkiem. Spróbowałem wyciągnąć lecz za nic nie mogłem nie wiedząc z jakiego powodu. Próbowałem wyciągać dalej i po jakimś czasie udało mi się go wyciągnąć, wiedziałęm że narobiłem wiele chałasu wyciągając go więc chciałem szybko się schować. Spróbowałem wejść do szczeliny ale bez powodzenia. Było tak jakby byłą tam niewidzialna zapora uniemożliwiająca mi wejście. Zły zrezygnowałem bo usłyszałem zbliżające się kroki Magdy, postanowiłem po prostu postawić miśka przed sobą i chować się za nim, co uczyniłem. Słyszałem zbliżające się kroki i wtedy zamiast stać za miśkiem rzuciłem nim w półki. Podeszła Magda, nawet nie się nie zdziwiła że rzuciłem miśkiem ani nie spytała czemu to zrobiłem. Po prostu powiedziała mi że mnie znalazła i spytała czy wszedłem przez okno, na co odpowiedziałem że tak.
Wtedy się przebudziłem!
Był to dziwny sen i nie do końca przyjemny.Ta piwnica miała coś w sobie co budziło we mnie strach.

Pobudka: 9:29
Jakość snu: 4/10
Pamięć snu 5/10
Stałem przed jakimś domem w sumie willą, był to duży budynek z fontanną przed wejściem dookoła ozdobioną kwiatami. Nie był to mój dom i nie wiem czemu wydawało mi się że jestem we Włoszech. Stałem tam z Magdą (moją dziewczyną) i zaczynaliśmy grać w chowanego. Przed odliczaniem poweidziała mi że żeby wejść do świadomego snu muszę się zrelaksować i poczuć jak bohater ( nie wiem co to miało do rzeczy ale w śnie uznałem to za normalne ). Zrobiłem jak kazała i sie rozluźniłem i wyobraziłem jak latam. Zacząłem słyszeć odliczanie i uznałem że muszę się schować, zobaczyłem obok siebie małe okno do piwnicy. Postanowiłem przez nie wejść, okno było bardzo małe ale i tak udało mi sie bez problemu przez nie wejść. Stałem w piwnicy, byłą ona zagracona różnymi rzeczami. Było w niej bardzo ciemno i mrocznie choć było kilka okien a na dworze był jasny dzień, ale wyglądało na to że nie dociera przez nie światło dzienne. Odczuwałem lęk przebywając w niej. Zobaczyłem 2 duże miśki obok siebie więc postanowiłem wyciągnąć tego od ściany i sie schować w szczeline międzi ścianą a 2 miśkiem. Spróbowałem wyciągnąć lecz za nic nie mogłem nie wiedząc z jakiego powodu. Próbowałem wyciągać dalej i po jakimś czasie udało mi się go wyciągnąć, wiedziałęm że narobiłem wiele chałasu wyciągając go więc chciałem szybko się schować. Spróbowałem wejść do szczeliny ale bez powodzenia. Było tak jakby byłą tam niewidzialna zapora uniemożliwiająca mi wejście. Zły zrezygnowałem bo usłyszałem zbliżające się kroki Magdy, postanowiłem po prostu postawić miśka przed sobą i chować się za nim, co uczyniłem. Słyszałem zbliżające się kroki i wtedy zamiast stać za miśkiem rzuciłem nim w półki. Podeszła Magda, nawet nie się nie zdziwiła że rzuciłem miśkiem ani nie spytała czemu to zrobiłem. Po prostu powiedziała mi że mnie znalazła i spytała czy wszedłem przez okno, na co odpowiedziałem że tak.
Wtedy się przebudziłem!
Był to dziwny sen i nie do końca przyjemny.Ta piwnica miała coś w sobie co budziło we mnie strach.





