Wiolon_czela
#2
Pierwszy raz nie obudziłam się do WBTB. Ledwo pamiętam budzik. Obudziłam się o 6:55 myśląc że to alfa budzik na 5 rano. Byłam zaskoczona i co gorsza - nie pamiętałam snu! Przypomniały mi się jego skrawki w ciągu dnia, mam je w notesie.

Zwykłam ucinać drzemki w ciągu dnia aby zwiększyć ilość okazji do śnienia w moim życiu. Śpię godzinkę, budzę się i dalej leżę. Zasypiam jeszcze na 30 minut i to wtedy przytrafia się najwięcej.

#2 Pyszne smaki i niesmaczna wypowiedź dla kontrastu

Wczoraj wspomniałam o tym że nie czuję smaków przez sen. Dzisiaj poczułam. Krzątałam się, a właściwie lekko unosiłam nad podłogą, klasycznie zwiedzałam jak to podczas snu, dziwiąc się (ale nie na tyle, by zrobić TR) jaki to remont zrobilii w jednej z galerii i ile nowych miejsc do zostawiania pieniędzy przybyło. Najpierw zwiedziłam sklep podzielony na dwie sale, przy czym jedna była tak ukryta, że żadnych klientów oprócz mnie (i mojej mamy? Ona chyba pojawiła się później...) tam nie było. Drzwi, które kiedyś były głównym wejściem - zafoliowane... Wyszłam stamtąd krytykując po cichu, że to słaby pomysł tak się odgradzać. Następnie moją uwagę przykuła restauracja która jednocześnie sprawiała wrażenie wejścia do ekskluzywnej toalety XD. Styl utrzymany był w przeplatającej się bieli i czerwieni. Przy jednym ze stolików stała zupa, żurek z jajkiem na stojaczku, a pod nią świeczka podgrzewacz doprowadzający ją do wrzenia. Absurd, ale jak gdyby nic spróbowałam tej zupy. Najpierw rozejrzałam się czy nikt nie patrzy, przysunęłam talerz do siebie. Nie byłam pewna czy się oparzę. Była okej! Była żurkiem. Pamiętam. A zatem skuszona żurkiem postanowiłam zamówić lody. I tutaj mam małą dziurę, ledwo pamiętam moment płacenia i wybierania ich, mruga mi tylko azjatka z kokiem w czerwonym stroju jako pracownica. Za to dobrze pamiętam ich zimno, soczystość, kawałki gorzkiej czekolady zatopione w sorbecie z wiśni i miętę, za którą w real life nie przepadam. W następnym kadrze siedzę z wyżej wspomnianą matką i mam z nią rozmowę na ten sam temat, na który miałam dziś parę godzin temu.
- Mamo, proszę, wsłuchaj się w głos swego serca
A wtedy jakaś kobieta przy stoliku obok mówi do męża:
- Daj spokój, za kogo ty się masz, przecież nie jesteśmy śmietanką w towarzystwie!
Na co matka z oburzeniem i wyparciem:
- Co? Moje serce mówi, że nie jestem śmietanką? Phi!

Obudziłam się.



Sent from my Armor_2 using Tapatalk
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post


Wiadomości w tym wątku
Wiolon_czela - przez wiolon_czela - 26-12-2017, 00:19
Wiolon_czela - przez wiolon_czela - 26-12-2017, 18:52
RE: Wiolon_czela - przez wiolon_czela - 06-01-2018, 14:15
RE: Wiolon_czela - przez wiolon_czela - 06-01-2018, 14:23
RE: Wiolon_czela - przez wiolon_czela - 06-01-2018, 14:33

Skocz do:

UA-88656808-1