21-12-2017, 06:06
Leżąc i relaksując się jak co noc, trwając w błogim spokoju próbowałem wejść bezpośrednio w sen. Już zaczynałem czuć brak fizycznego ciała, kiedy jedna z moich kończyn wybuchła. Bach. Od epicentrum wybuchu po całym moim ciele przeszła fala uderzeniowa i zaczęło ono wibrować na kolor żółty. Tak, zacząłem wibrować na żółto. Był to specyficzny rodzaj hipnagogii, połączonych z synestezją. Kolejne części ciała zaczęły również wybuchać i kolor wibracji się zmieniał. Potrwałem tak trochę minut, potem położyłem się na boku i usnąłem.





