15-12-2017, 18:09
Ja i V. graliśmy w którąś grę TES, przypuszczalnie Skyrim, albo jakąś wyśnioną mieszankę Skyrim/Oblivion. Czasem widziałam przez szybę jak V. gra. Zamiast robić w tej grze to co trzeba, chodziliśmy naszymi bohaterami, żeby podziwiać krajobrazy. W którymś momencie V. zaczął narzekać, że szkoda, że jak skacze się z wysokich skał do strumienia, można się zabić i przez to on nie będzie miał tej satysfakcji skoczenia z najwyższego wodospadu w świecie gry. Powiedziałam, że może zawsze postąpić tak jak ja, niegodnie i niehonorowo, i grać z kodami.
================================================================
Oglądałam coś w rodzaju realistycznego, interaktywnego filmu-gry w uniwersum Gwiezdnych Wojen. Widok ciągle przeskakiwał na różne planety w kosmosie, podczas gdy kobiecy głos opowiadał historię rozgrywających się wydarzeń. W którymś momencie akcja zwolniła. Narratorka ogłosiła, że troje ważnych z jakiegoś względu bohaterów przeszło na ciemną stronę Mocy. Od tego momentu było widać, że w większości światów zaczyna panować susza, głód i niedostatek. Widok przeskoczył na pokrytą śniegiem i błotem planetę, gdzie ci źli mieli bazę. Pokazały się ich portrety. Jeden z nich miał w sobie coś z Kovu z "Króla Lwa". Zastanawiałam się, jakim sposobem ich decyzja miała taki wpływ na planety, czy chodziło po prostu o zachwianie jakiegoś rodzaju równowagi, czy istniały jakieś bardziej technicznie uzasadnione wyjaśnienia.
================================================================
Oglądałam coś w rodzaju realistycznego, interaktywnego filmu-gry w uniwersum Gwiezdnych Wojen. Widok ciągle przeskakiwał na różne planety w kosmosie, podczas gdy kobiecy głos opowiadał historię rozgrywających się wydarzeń. W którymś momencie akcja zwolniła. Narratorka ogłosiła, że troje ważnych z jakiegoś względu bohaterów przeszło na ciemną stronę Mocy. Od tego momentu było widać, że w większości światów zaczyna panować susza, głód i niedostatek. Widok przeskoczył na pokrytą śniegiem i błotem planetę, gdzie ci źli mieli bazę. Pokazały się ich portrety. Jeden z nich miał w sobie coś z Kovu z "Króla Lwa". Zastanawiałam się, jakim sposobem ich decyzja miała taki wpływ na planety, czy chodziło po prostu o zachwianie jakiegoś rodzaju równowagi, czy istniały jakieś bardziej technicznie uzasadnione wyjaśnienia.





