12-12-2017, 13:54
Jeżeli przyjąć zasadę luźnych skojarzeń panującą we śnie, można łatwo przełożyć tekst snu na tekst rzeczywisty:
"jechałem 7 lat" w odniesieniu do odpowiednika "gdy miałem 7 lat" oznacza podążenia drogą życia przez podany czas. Możemy zauważyć tu luźną interpretację śniącego, który utwierdza się w przekonaniu, że minione 7 lat było okresem dynamicznym jak jazda większością pojazdów lądowych. To skojarzenie bezpośrednio nawiązuje do pozostałej części zdania, mianowicie "w kraju moich braci" odpowiadającej "mój brat do kibla wpadł". Oczywiście, przywodzi to na myśl model rodziny zubożałej, żyjącej dynamicznie i próbującej wiązać koniec z końcem. Wspomniany "kibel" możemy interpretować dosłownie jako okoliczne szambo odgrywające rolę węzła sanitarno-higienicznego. Doświadczenie zawodowe śniącego może podpowiadać tutaj sytuację patologiczną skutkującą zaniechaniem opieki nad potomstwem przez starszych członków rodziny. W wyniku braku ostrożności dochodzi do tragicznych incydentów z udziałem nieletnich, w których ofiara poprzez poślizgnięcie się na skraju dziury wpada do otchłani wypełnionej fekaliami i umiera w męczarniach poprzez utopienie. W wyżej wymienionym tekście ów ofiarą staje się brat autora. Wyśniony tekst posuwa się jeszcze dalej sugerując, że skala tego zjawiska jest jeszcze większa niż pierwotnie zakładano ("kraj moich braci"). Łącząc wszystko razem, otrzymujemy wizyjny obraz konsekwencji nieodpowiedzialnego rodzicielstwa przeplatany z ubóstwem i chybionymi motywacjami rodziców.
Linia melodyczna jest rzecz jasna ironiczna.





