11-12-2017, 16:06
10-11.12.2k17
Czas snu ok. 4,5h + ok. 3,5
Gdy wstałem do WBTB nie pamiętałem nic. Po 15 minutach zacząłem robić MILD-a , po dość krótkim czasie zacząłem widzieć hipnagogi podczas których zachowałem świadomość. Zwykle ich nie zapamietuje jednak tym razem na 100% jestem pewny ,że to były one. Przedstawiały one mój pokój w nocy który stał się hangarem na statki kosmiczne wszystko w hipnagogah było czarno białe. Nagle jakieś gnomy czy kij wie co zabrały mój statek i wtedy zaczęła się prawdziwa masakra obrazy szybko zaczęły się błyskawiczne zmieniać wszystko latało jak chciało. Widziałem misz masz ,obrazy idące od tyłu wyskakujące twarze i wiele innych dziwnych rzeczy które trudno opisać. Zrobiło mi się gorąco zaczęły boleć mnie zęby po prostu coś czego nie dało się wytrzymać. Pomyślałem ,że po chwili przestanie i zasnę lecz było tylko gorzej. Postanowiłem się obudzić. Odeszła mi ochota na LD. Uspokoiłem się ulożyłem w ulubionej pozycji i chyba dość szybko zasnąłem już bez problemów. Rano nie pamietałem żadnego snu ...
Czas snu ok. 4,5h + ok. 3,5
Gdy wstałem do WBTB nie pamiętałem nic. Po 15 minutach zacząłem robić MILD-a , po dość krótkim czasie zacząłem widzieć hipnagogi podczas których zachowałem świadomość. Zwykle ich nie zapamietuje jednak tym razem na 100% jestem pewny ,że to były one. Przedstawiały one mój pokój w nocy który stał się hangarem na statki kosmiczne wszystko w hipnagogah było czarno białe. Nagle jakieś gnomy czy kij wie co zabrały mój statek i wtedy zaczęła się prawdziwa masakra obrazy szybko zaczęły się błyskawiczne zmieniać wszystko latało jak chciało. Widziałem misz masz ,obrazy idące od tyłu wyskakujące twarze i wiele innych dziwnych rzeczy które trudno opisać. Zrobiło mi się gorąco zaczęły boleć mnie zęby po prostu coś czego nie dało się wytrzymać. Pomyślałem ,że po chwili przestanie i zasnę lecz było tylko gorzej. Postanowiłem się obudzić. Odeszła mi ochota na LD. Uspokoiłem się ulożyłem w ulubionej pozycji i chyba dość szybko zasnąłem już bez problemów. Rano nie pamietałem żadnego snu ...
Dlaczego intuicja podpowiada mi, że z tego koszmaru już się nie obudzę? Bo wcale jeszcze nie poszedłem spać a koszmar dopadł mnie na jawie.





