01-12-2017, 14:08
Dawny kolega przyszedł do mnie na urodziny (chociaż wcale nie miałem wtedy). O czymś tam rozmawialiśmy na kanapie i zajadaliśmy się różnymi słodyczami, kulkami czekoladowymi. Nie wiadomo skąd mieliśmy skrzynkę ze sztabkami złota. Powiedziałem, że jakbyśmy mieli takie sztabki złota (no, ale przecież mieliśmy, więc nie wiem o co chodziło) to byśmy mogli za nie dostać dużo pieniędzy, śmialiśmy się. W którymś momencie, tak się jakoś zapytałem, że może to sen przecież są te sztabki złota, ale chyba nie wziąłem tego na poważnie. Potem on poszedł, niby miałem z nim też gdzieś się przejść, ale chyba zapomniałem. Zostawił mi w prezencie butelkę wódki, schowałem do biurka. Posprzątałem papierki po cukierkach.





