11-11-2017, 14:44
Ok, noc była ciekawa. Nie wiem ile można snów mieć w ciągu nocy, ale miałem dwa przed WBTB i dwa po (mam wrażenie że był jeszcze jeden) WILD niestety nie udało mi się zrobić ponieważ było zbyt dużo rzeczy, które sprawiły że ani nie mogłem się skupić ani ogarnąć. WBTB nie odbyło się w zaplanowanym czasie, mój ojciec jechał na ryby i potrzebował termosu, z którego ja korzystam na co dzień no i zamiast o 5:20 wstałem o 4:45. Przedłużyło mi się wypisanie dwóch snów w dzienniku. Pamiętałem je tak 6/10 a były długie więc zamiast zaplanowanego 30 min rozbudzania, położyłem się dopiero za 10 szósta
Głowa mnie cały czas bolała (przez cały dzień byłem bez powodu wkurzony i ten łeb) więc WILD sobie odpuściłem, zważywszy na to że mój kot aka Zły Zwierz wgryzał mi się palce u nogi to już i tak nie było szans. Zapisałem ładne 8,5 stron jeśli chodzi o dzisiejszą noc (malutkim drukiem) i myślę że noc pod względem pamięci snów to jak najbardziej na + WILD będę próbował dzisiaj i w sumie aż do skutku. Bo co mi w końcu szkodzi. A no i tak. Dziś znów spałem prawie 12 godz. (Było by 12,5h gdyby liczyć przerwę na WBTB) Wstałem o 12:30
Głowa mnie cały czas bolała (przez cały dzień byłem bez powodu wkurzony i ten łeb) więc WILD sobie odpuściłem, zważywszy na to że mój kot aka Zły Zwierz wgryzał mi się palce u nogi to już i tak nie było szans. Zapisałem ładne 8,5 stron jeśli chodzi o dzisiejszą noc (malutkim drukiem) i myślę że noc pod względem pamięci snów to jak najbardziej na + WILD będę próbował dzisiaj i w sumie aż do skutku. Bo co mi w końcu szkodzi. A no i tak. Dziś znów spałem prawie 12 godz. (Było by 12,5h gdyby liczyć przerwę na WBTB) Wstałem o 12:30





