09-11-2017, 22:16
Moje ostatnie dwa dni, nie należą do najlepszych. Tzn, sypiam ostatnio po 12 godz, chodź już nie pracuję (nie wiem na jak długo) a do szkoły chodzę dwa razy na miesiąc (zaocznie) więc na w ciągu dnia nie robię nic co mogło by mnie jakoś zmęczyć. Sypiałem tak długo, przez te moje eksperymenty. Wspomnę też że chodziłem spać o 22/23:00 więc chyba regularnie. Mimo to moje dwa ostatnie dni, były porażką w porównaniu do postępu, który osiągnąłem wcześniej. Poczułem się zmęczony tym spaniem (???) Nie wiem szczerze. Żeby nie było. Nie zniechęcam się, tylko taki mały kryzys. Dziś daje sobie jeszcze spokój. Ale od następnej nocy wracam do praktyki. Jednak bardziej chyba mi zależy na tym by zapamiętywać lepiej sny niż osiągnąć LD, ale skoro LD lepiej się pamięta - To co szkodzi próbować?





