07-11-2017, 16:22
Wszystko zgodnie z planem, dobra robota 
Prawdziwe hipnagogi takie właśnie są. Nie angażują zmysłu wzroku, są jakby czystą informacją wzrokową, nie da się im " przyjrzeć ". Po WBTB stają się właśnie coraz obszerniejsze i żywsze, przypominają intensywne wyobrażenia szybko zmieniających się krajobrazów i w tym stadium w każdej chwili może nastąpić nagły przeskok do snu. Tego akurat nie dotrwałeś, bo straciłeś świadomość, ale może i dobrze, bo nadmierne podniecenie może hamować ten proces. Utrata świadomości w fazie w której ty ją utraciłeś diametralnie zwiększa szansę na uświadomienie się kilka minut po niej. Tak się też stało, ale ponieważ nie masz jeszcze doświadczenia w podtrzymywaniu uwagi we śnie, to LD przeszedł po chwili w sen nieświadomy.
Podobnie stawiasz dopiero pierwsze kroki w kontrolowaniu snu, więc wyimaginowane otoczenie cię pokonało. Kontrola snu nie jest zależna od poziomu świadomości, ale od stopnia pewności we własną sprawczość oraz od płytkości snu. Tak więc byle tak dalej, nabieraj własnych doświadczeń, nie przejmuj się porażkami, to niedługo będziesz swobodnie dryfował po LD
Jeszcze jedna ważna rzecz, o której zapomniałem napisać wcześniej - przełykanie śliny w niczym nie przeszkadza, nie zwracaj na to uwagi

Prawdziwe hipnagogi takie właśnie są. Nie angażują zmysłu wzroku, są jakby czystą informacją wzrokową, nie da się im " przyjrzeć ". Po WBTB stają się właśnie coraz obszerniejsze i żywsze, przypominają intensywne wyobrażenia szybko zmieniających się krajobrazów i w tym stadium w każdej chwili może nastąpić nagły przeskok do snu. Tego akurat nie dotrwałeś, bo straciłeś świadomość, ale może i dobrze, bo nadmierne podniecenie może hamować ten proces. Utrata świadomości w fazie w której ty ją utraciłeś diametralnie zwiększa szansę na uświadomienie się kilka minut po niej. Tak się też stało, ale ponieważ nie masz jeszcze doświadczenia w podtrzymywaniu uwagi we śnie, to LD przeszedł po chwili w sen nieświadomy.
Podobnie stawiasz dopiero pierwsze kroki w kontrolowaniu snu, więc wyimaginowane otoczenie cię pokonało. Kontrola snu nie jest zależna od poziomu świadomości, ale od stopnia pewności we własną sprawczość oraz od płytkości snu. Tak więc byle tak dalej, nabieraj własnych doświadczeń, nie przejmuj się porażkami, to niedługo będziesz swobodnie dryfował po LD

Jeszcze jedna ważna rzecz, o której zapomniałem napisać wcześniej - przełykanie śliny w niczym nie przeszkadza, nie zwracaj na to uwagi





