17-10-2017, 15:58
DZIEŃ 1
Data: 2017.10.17
Ilość przespanych godzin: 7h
Ilość zapamiętanych snów: 3
Cel: Zapamiętanie snu
#1
Jechałem rowerem przez plac szkoły podstawowej do której kiedyś chodziłem. Jadąc pomyślałem sobie, że wykonam test rzeczywistości w momencie kiedy wjadę na plac zabaw, jednak moja podświadomość pokierowała tak snem, że wyjechałem zupełnie z innej strony. Jechałem przez długi chodnik pomiędzy którym stały kraty, a był on rowerową drogą łączącą Kaufland z placem szkoły podstawowej. Na końcu chodnika stały dwa kociołki na podwyższeniu z których unosiła się para. Na pierwszym widniał napis "Marihuana" a na drugim "LSD" Przejeżdżając pomiędzy kociołkami nawdychałem się oparów z Marihuany. Zawróciłem, zaczęło kręcić mi się w głowie, a cały rzeczywisty obraz stawał się zniekształcony. Po powrocie do domu opowiedziałem o całym zdarzeniu tacie podczas zwyczajnej wieczornej kolacji przy stole. Ojciec wcale się nie zdziwił i słuchał ze znudzenia wcinając bułkę.
#2
Przyszedłem na zajęcia plastyczne do młodzieżowego domu kultury gdzie pracownia wyglądała jakoś inaczej niż zwykle. Tam gdzie powinno być przejście stał ogromny stół w okół którego zgromadzili się wszyscy uczestniczący w zajęciach. Pan artysta malarz opowiadał nam o filmach na których był w kinie, arz do momentu kiedy do pracowni wszedł mój kuzyn, który pobabrał trochę białą farbą swoją zaczętą wcześniej pracę. Mówił, że się śpieszy i musi już uciekać. Wszystkiemu przyglądała się jego ex, a pan nie był zbytnio zadowolony z jego pracy na zajęciach.
#3
Byłem na kolacji u babci i wychodząc zauważyłem, że w mieszkaniu jest rónież moja stara znajoma, która miała nienaturalny wzrost i była ładniejsza niż normalnie. Moja babcia podawała jej kolację, ale wcale nie powiedziała mi o tym, że tu będzie. Spytałem się jej jeszcze jak tam w nowej szkole? Odpowiedziała, że dobrze, to tyle, więc wyszedłem z bloku, panował już wieczór, a na ławcę ujrzałem mojego kuzyna z ex wraz z moimi "kolegami" z klasy którzy brali używki, a w rzeczywistości nie jest to do nich podobne. Nagle wybuchła epidemia zoombie i wszyscy zaczęli panikować. Aby zoombiaki nas nei rozpoznałay zaczęliśmy je udawać i ubierać fartuszki. Pamiętam, że w tym śnie był jeszcze jakiś motyw z więzieniem i rowerem.





