30-09-2017, 13:49
W takim razie dziennik snów jest niezbędny. Tak samo jak praktyka utrzymywania snów w myślach żeby Ci nie "uciekały" po wybudzeniu. Na początku bywa to frustrujące. Ja robię tak, że przed pójściem spać rezerwuje kilka linijek na datę, poziom świadomości i słowa kluczowe. Następnie po obudzeniu ze snu, próbuje uchwycić jak najwięcej detali a następnie zapisuje to w dzienniku, nie opisuje całego snu a tylko najważniejsze elementy. Rozpisuje się w całości w osobnym akapicie dopiero gdy wstanę z łóżka. W ten sposób można uzbierać z nocy naprawdę pokaźną ilość snów.
I tutaj taki tip, jeżeli nawet nie uda Ci się z nocy zapamiętać niczego, żadnego snu, to również zapisz ten fakt w dzienniku. Z jakichś przyczyn to pomaga. Co najważniejsze, nie przestawaj, lenistwo w zapisywaniu to będzie Twój największy wróg.
I tutaj taki tip, jeżeli nawet nie uda Ci się z nocy zapamiętać niczego, żadnego snu, to również zapisz ten fakt w dzienniku. Z jakichś przyczyn to pomaga. Co najważniejsze, nie przestawaj, lenistwo w zapisywaniu to będzie Twój największy wróg.





