30-09-2017, 13:24
W moim przypadku była to czysta ciekawość, na początku. Kompletnie tego zjawiska nie znałem i gdy przydarzyło mi się to po raz pierwszy to przez cały dzień wciskałem ślepia w monitor i szukałem informacji co się stało. Potem gdy okazało się, że w LD można robić w zasadzie wszystko to zacząłem się bawić. Gdy nie mam żadnego planu przed snem to po prostu się bawię, kobiety, latanie. Czasami objawia mi się też chęć niszczenia wszystkiego dookoła.
To wszystko dość mało istotne rzeczy. Najważniejszą rzeczą dla mnie przy praktykowaniu LD jest obecnie nawiązanie kontaktu z tymi osławionymi "Niefizycznymi" (jeżeli istnieją), także lepsze poznanie samego siebie, samego środowiska sennego. Myślę, że priorytety przy praktykowaniu świadomego śnienia, czy w ogóle doświadczaniu innych stanów świadomości się zmieniają.
To wszystko dość mało istotne rzeczy. Najważniejszą rzeczą dla mnie przy praktykowaniu LD jest obecnie nawiązanie kontaktu z tymi osławionymi "Niefizycznymi" (jeżeli istnieją), także lepsze poznanie samego siebie, samego środowiska sennego. Myślę, że priorytety przy praktykowaniu świadomego śnienia, czy w ogóle doświadczaniu innych stanów świadomości się zmieniają.





