Buty, choroba, chłopiec
#1
Szedłem na górę wieży zamkowej spotkać się ze znajomymi
na schodach wyminąłem chorego na raka dzieciaka
jego życie przeleciało mi przed oczami
byłem już prawie na górze
stałem na takim piętrze gdzie ściągnąłem z siebie kurtkę i buty
wszedłem na górę do znajomych przywitałem się z trzema
i zacząłem rozmowę z koleżanką
okazało się że to nie ta wieża ale ci ludzie którzy mieli tam być byli
a ta dziewczyna nagle wiąże mi na prawej nodze buta uśmiechając się
ja mówię jej by przestała i że nie wypada tak, że sam potrafię
i się obudziłem.

ogólnie to czułem się szczęśliwy idąc do wieży po schodach 
gdy widziałem życie tego chłopaka to tak trochę mi się dziwnie zrobiło 
zdejmując buty czułem się jak bym wracał do domu odpocząć po latach ciężkiej pracy
stojąc na górze czułem ciepło i szczęście
gdy koleżanka mi wiązała buta było mi głupio 

co do tego chłopaka schodził całkiem spokojnie po schodach wiedząc że umiera
jego twarz była dziwnie ''inna''
nie zwrócił na mnie żadnej uwagi
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post


Wiadomości w tym wątku
Buty, choroba, chłopiec - przez Gogen - 16-09-2017, 12:52
RE: Buty, choroba, chłopiec - przez marimar - 18-09-2017, 13:03
RE: Buty, choroba, chłopiec - przez incestus - 18-09-2017, 19:38

Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Choroba Bury 1 1,713 09-11-2018, 10:13
Ostatni post: incestus

Skocz do:

UA-88656808-1