09-09-2017, 09:37
9 września 2017
Godziny spania 23.00 - 8.00
O 5.40 obudził mnie budzik,który zapomniałam wyłączyć. Postanowiłam skorzystać z okazji i wywołać sen o lataniu. Niebawem ponownie usnęłam.
Śniło mi się jakieś przyjęcie, na którym było mnóstwo żarcia z KFC. Wzięłam garść frytek i z rozkoszą wepchnęłam sobie do ust. Działo się to na planie jakiegoś serialu, coś w rodzaju "Na Wspólnej".
Sporo uczestników zatruło się alkoholem. Mieli problemy z widzeniem, wymioty i gadali jakieś dziwne rzeczy. Trochę mnie to zaniepokoiło. Przeszłam do innego pomieszczenia i zabrałam z niego swoje rzeczy, głównie moje zeszyty, gdyż ktoś miał tam coś kręcić. Po chwili weszły tam dwie osoby, jakiś chłopak i starszy mężczyzna, a ja udałam się do domu. Tam postanowiłam wyjść z ciała.
Długo nie mogłam znaleźć sobie dogodnej pozycji. Koło mnie leżały kartki z tekstami mającymi ułatwić projekcję astralną. W pewnym momencie przyszła mama i stwierdziła, że położy się koło mnie. Leżałyśmy razem jakiś czas. Przytuliła mnie, a potem sobie poszła. Dopiero wtedy udało mi się uśpić swoje ciało.
Nagle poczułam się bardzo lekka i stwierdziłam, że można latać. Pofrunęłam w stronę okna. Przenikanie przez szybę było łatwe jak nigdy dotąd. Zrobiłam kółko dookoła bloku, na wysokości około 10 metrów nad ziemią.
W pewnej chwili poczułam się ciężka. Zinterpretowałam to jako znak, że trzeba już wracać.
Przez okno przedostałam się do dużego pokoju. Siedzieli tam rodzice. Postanowiłam trochę postraszyć. Kot zareagował żywo na moją obecność, a oni nie wiedzieli, o co chodzi.
Gdy obudziłam się w realu, czułam ogromne zadowolenie. Ciało było przyjemnie rozwibrowane. Dzwoniło też w uszach.
Godziny spania 23.00 - 8.00
O 5.40 obudził mnie budzik,który zapomniałam wyłączyć. Postanowiłam skorzystać z okazji i wywołać sen o lataniu. Niebawem ponownie usnęłam.
Śniło mi się jakieś przyjęcie, na którym było mnóstwo żarcia z KFC. Wzięłam garść frytek i z rozkoszą wepchnęłam sobie do ust. Działo się to na planie jakiegoś serialu, coś w rodzaju "Na Wspólnej".
Sporo uczestników zatruło się alkoholem. Mieli problemy z widzeniem, wymioty i gadali jakieś dziwne rzeczy. Trochę mnie to zaniepokoiło. Przeszłam do innego pomieszczenia i zabrałam z niego swoje rzeczy, głównie moje zeszyty, gdyż ktoś miał tam coś kręcić. Po chwili weszły tam dwie osoby, jakiś chłopak i starszy mężczyzna, a ja udałam się do domu. Tam postanowiłam wyjść z ciała.
Długo nie mogłam znaleźć sobie dogodnej pozycji. Koło mnie leżały kartki z tekstami mającymi ułatwić projekcję astralną. W pewnym momencie przyszła mama i stwierdziła, że położy się koło mnie. Leżałyśmy razem jakiś czas. Przytuliła mnie, a potem sobie poszła. Dopiero wtedy udało mi się uśpić swoje ciało.
Nagle poczułam się bardzo lekka i stwierdziłam, że można latać. Pofrunęłam w stronę okna. Przenikanie przez szybę było łatwe jak nigdy dotąd. Zrobiłam kółko dookoła bloku, na wysokości około 10 metrów nad ziemią.
W pewnej chwili poczułam się ciężka. Zinterpretowałam to jako znak, że trzeba już wracać.
Przez okno przedostałam się do dużego pokoju. Siedzieli tam rodzice. Postanowiłam trochę postraszyć. Kot zareagował żywo na moją obecność, a oni nie wiedzieli, o co chodzi.
Gdy obudziłam się w realu, czułam ogromne zadowolenie. Ciało było przyjemnie rozwibrowane. Dzwoniło też w uszach.
Planowane wyłączenie sieci DMN w godzinach 23:00 - 04:00





