08-09-2017, 20:10
Data snu:08.09.2017
Godzina snu: po 23.00-07.30
#1-Jest jakiś serial, który właśnie oglądam, i są właśnie te postacie z niego.Pewna rodzinka stoi przed domem, który chyba kupują.Dom ten, widać już przez okna że jest "chyba" pusty.Jednak oni nie wiedzą, że ktoś ich z wewnątrz obserwuje.Jest to biały dzień, chyba w ameryce w mniejszym miasteczku(poznaje go z jakiegoś serialu, chyba "Duchy", dom także, który jest biały, z dwoma piętrami.)Dwaj chłopcy rozmawiają z matką, czuję że jest ktoś w środku, najchętniej uciekłbym stąd.
Widzę jak ktoś się bawi BOMBĄ ATOMOWĄ.Wszystko dzieje jakby na plaży, ja jestem na wodzie ale nie głębokiej i sobie chodzę i obserwuje.Plaża ta znajduje się chyba na naszym polu.Ktoś zabija ludzi, ale wiem że najgorsze ma dopiero się stać, widzę jakieś budynki z dala.Ktoś właśnie zamierza odpalić tę bombę, natychmiast biegnę przed siebie, już nie widzę plaży, nasze pole i mostek.Właśnie ktoś odpalił bombe atomową, widzą bardzo potężny wybuch(chyba nie muszę opisywać jak to wygląda), i to przed sobą, chyba na mostku, kolor pomarańczowy i czerwony przed oczami, oraz dym w kształcie niby grzybu.Wielu zginęło, nic mi nie zrobił ten wybuch, hehe.
#2-Teraz ja, brat i siostra jedziemy na przyczepce ciągniętej przez konie.Wokół pola, lasy i wzniesienia, nie znam tego miejsca, chociaż wydaje mi się że kilka miejsc zostało połączone w jedno.Wyjeżdżamy z pola i kierujemy się w stronę lasu,a gdy już tam dojechaliśmy rozglądam się z boków i widzę grzyby.Z początku zauważyłem borowika, a ponieważ nie zatrzymywaliśmy się, ponownie spojrzałem w tył, i był tam tylko muchomor.Z uwagą wszystko obserwuję, jak jedziemy.Rozmawiamy.
#3-Wszystko się dzieje w moim domu, wygląda bardzo realistycznie.Są wszyscy członkowie rodziny.Chyba szykujemy się do jakiegoś wyjazdu, na zewnątrz jest szaro, mżawka.Powoli ubieramy się i jemy jakieś bułki.Jestem w łazience i myję swoje nogi stojąc, oraz całą twarz mydłem.Nagle przychodzi siostra zobaczyć co robię, drzwi o dziwo są otwarte.Następnie kieruję się do dużego pokoju/salonu, jest wiele zupełnie nowych rzeczy.Ubieram się,i ktoś mi mówi że teraz będzie zupełnie inaczej.
Wychodzę z domu.W innym pomieszczeniu(gdzie są buty) tuż przed wyjściem na zewnątrz zatrzymałem, i spokojnie stoję.Powoli rozglądam się, i zastanawiam się czy to nie sen, następnie wykonuję TR, zatykam nos, ale chyba nie zadziałał.Nadal stoję, to wszystko jest bardzo realne.Dużo czasu poświęciłem na obserwacje.
Co do ostatniego fragmentu,to w rzeczywistości tak właśnie postępuję a raczej ćwiczę, nawet w tym miejscu co we śnie. Od kursu nie przestałem wykonywać TR
Jeśli uda mi się obudzić dzisiaj o ustalonej godzinie, to zabieram się za WILDA
Godzina snu: po 23.00-07.30
#1-Jest jakiś serial, który właśnie oglądam, i są właśnie te postacie z niego.Pewna rodzinka stoi przed domem, który chyba kupują.Dom ten, widać już przez okna że jest "chyba" pusty.Jednak oni nie wiedzą, że ktoś ich z wewnątrz obserwuje.Jest to biały dzień, chyba w ameryce w mniejszym miasteczku(poznaje go z jakiegoś serialu, chyba "Duchy", dom także, który jest biały, z dwoma piętrami.)Dwaj chłopcy rozmawiają z matką, czuję że jest ktoś w środku, najchętniej uciekłbym stąd.
Widzę jak ktoś się bawi BOMBĄ ATOMOWĄ.Wszystko dzieje jakby na plaży, ja jestem na wodzie ale nie głębokiej i sobie chodzę i obserwuje.Plaża ta znajduje się chyba na naszym polu.Ktoś zabija ludzi, ale wiem że najgorsze ma dopiero się stać, widzę jakieś budynki z dala.Ktoś właśnie zamierza odpalić tę bombę, natychmiast biegnę przed siebie, już nie widzę plaży, nasze pole i mostek.Właśnie ktoś odpalił bombe atomową, widzą bardzo potężny wybuch(chyba nie muszę opisywać jak to wygląda), i to przed sobą, chyba na mostku, kolor pomarańczowy i czerwony przed oczami, oraz dym w kształcie niby grzybu.Wielu zginęło, nic mi nie zrobił ten wybuch, hehe.
#2-Teraz ja, brat i siostra jedziemy na przyczepce ciągniętej przez konie.Wokół pola, lasy i wzniesienia, nie znam tego miejsca, chociaż wydaje mi się że kilka miejsc zostało połączone w jedno.Wyjeżdżamy z pola i kierujemy się w stronę lasu,a gdy już tam dojechaliśmy rozglądam się z boków i widzę grzyby.Z początku zauważyłem borowika, a ponieważ nie zatrzymywaliśmy się, ponownie spojrzałem w tył, i był tam tylko muchomor.Z uwagą wszystko obserwuję, jak jedziemy.Rozmawiamy.
#3-Wszystko się dzieje w moim domu, wygląda bardzo realistycznie.Są wszyscy członkowie rodziny.Chyba szykujemy się do jakiegoś wyjazdu, na zewnątrz jest szaro, mżawka.Powoli ubieramy się i jemy jakieś bułki.Jestem w łazience i myję swoje nogi stojąc, oraz całą twarz mydłem.Nagle przychodzi siostra zobaczyć co robię, drzwi o dziwo są otwarte.Następnie kieruję się do dużego pokoju/salonu, jest wiele zupełnie nowych rzeczy.Ubieram się,i ktoś mi mówi że teraz będzie zupełnie inaczej.
Wychodzę z domu.W innym pomieszczeniu(gdzie są buty) tuż przed wyjściem na zewnątrz zatrzymałem, i spokojnie stoję.Powoli rozglądam się, i zastanawiam się czy to nie sen, następnie wykonuję TR, zatykam nos, ale chyba nie zadziałał.Nadal stoję, to wszystko jest bardzo realne.Dużo czasu poświęciłem na obserwacje.
Co do ostatniego fragmentu,to w rzeczywistości tak właśnie postępuję a raczej ćwiczę, nawet w tym miejscu co we śnie. Od kursu nie przestałem wykonywać TR
Jeśli uda mi się obudzić dzisiaj o ustalonej godzinie, to zabieram się za WILDA





