07-09-2017, 17:42
Poprzednie noce zrobilem sobie przerwe bo egzamin itp.
W moim przypadku taka przerwa równa się całkiem skutecznej "metodzie" na LD.
Kolejny raz potwierdza się w pewien sposób, mój pomysł na osiągnięcie LD. Robiąc tą tygodniową przerwę oczywiscie nie myślałem o tym, że za kilka dni powinno mi się trafić spontaniczne LD, jednak prawie za każdym razem, kiedy robie sobie taką właśnie przerwe, trafia mi się LD lub coś w tym rodzaju.
Ogólnie było to dosyć słabo kontrolowane LD, w sensie było kontrolowane bardziej przez jakąś moją rządze czy coś, jednak przez cały okres świadomości wiedziałem jaki jest mój cel w tym śnie, a mój umysł najzwyczajniej wykreował sprzyjające ku temu warunki
Nie było latania, ani nic nadzwyczajnego, jednak była świadomość snu.
Druga sprawa, że to LD nie pamiętam najlepiej, choć obudziłem się odrazu po tym śnie, jednak znowu nie zapisałem go bo bałem się, że za dużo czasu snu strace. Na szczęscie zapamiętałem i tak całkiem sporo, kiedyś pamiętam miałem sytuacje, że wiedziałem , że uświadomiłem się we śnie lecz nie pamiętałem nic z tego snu, to było irytujące.
W moim przypadku taka przerwa równa się całkiem skutecznej "metodzie" na LD.
NOC 06.09 - 07.09
(7-8h snu)
Zapamietane sny : 2
#1
Leżałem zwinięty w kokon z kołdry z boku jakiejś polnej drogi, która przypominała jedną z dróg w okolicznej wiosce.
Kiedy wstałem, zauważyłem, że zbliża się do mnie jakiś pojazd. Było to coś na podobieństwo buggie, jednak w pojeździe nie było kierowcy, zwyczajnie sam sobie przyjechał.
Wtedy coś mi przestało pasować i przypomniałem sobie, że to może jest sen. Zrobiłem pare TRów z nosem, działały jednak z powodu mojego wiecznie zatkanego nosa w ciągu snu, czułem, że moge oddychać ale mam katar. W każdym razie uświadomiłem się, skupiłem się na otoczeniu. Było już po południu, gdyż słońce miało się ku zachodowi. Odnosiłem wrażenie, że sceneria wyglądała tak jakbym znajdował się gdzieś na pustkowiach w Stanach Zjednoczonych, jednoczesnie normalnie rosły tam drzewa jak zwykle, bo cały czas znałem to miejsce tak jak pisałem wyżej.
Po krótszej chwili gdy stabilizowałem swoje położenie w śnie oczywiscie pierwsza myśl jaka wpadła mi do głowy to znaleść jakąś fajną laske i sie zabawic
. Wsiadłem do tego pojazdu co sam do mnie wcześniej przyjechał i ruszyłem w drogę. Tutaj prawodopodobnie utraciłem nieco świadomość.
. Wsiadłem do tego pojazdu co sam do mnie wcześniej przyjechał i ruszyłem w drogę. Tutaj prawodopodobnie utraciłem nieco świadomość.Jednak dojechałem do jakiegoś budynku, który w środku przypominał jakiś budynek kontroli granicznej, chociaż szczerze mówiąc nie wiem jak w środku takie budynki wyglądają
. Zwyczajnie w kwadratowym pomieszczeniu o szarych ścianach siedziała przy biurku starsza babka o siwych włosach. Wtedy tak jakby znowu odzyskałem panowanie( lub być może obudziłem się na chwilę i zasnąłem trafiając na kontynuacje snu, nie pamiętam). Zrobiłem pare TRów z nosem po raz kolejny i chciałem aby ta starsza babka zamieniła się w jakąś fajną dziewczynę, pomyślałem wtedy o pewnej koleżance z byłej klasy. Jednak za nic nie chciała się zmienić, zamykałem oczy, myślałem o tym ale nic z tego.
. Zwyczajnie w kwadratowym pomieszczeniu o szarych ścianach siedziała przy biurku starsza babka o siwych włosach. Wtedy tak jakby znowu odzyskałem panowanie( lub być może obudziłem się na chwilę i zasnąłem trafiając na kontynuacje snu, nie pamiętam). Zrobiłem pare TRów z nosem po raz kolejny i chciałem aby ta starsza babka zamieniła się w jakąś fajną dziewczynę, pomyślałem wtedy o pewnej koleżance z byłej klasy. Jednak za nic nie chciała się zmienić, zamykałem oczy, myślałem o tym ale nic z tego. Postanowiłem, że wyjde stamtąd i poszukam gdzieś indziej. Wyszedłem z tego budynku i zobaczyłem, że był tam jakiś budynek z jedzeniem coś a'la Mcdonald. Wszedłem do środka, i okazało się, że znajduje się w galerii lub jakimś centrum handlowym. Kiedy tak szedłem między ludźmi złapałem po drodze za talie jakaś fajną brunetkę, która coś powiedziała, że też by chciała się zabawić, ja coś jej odpowiedziałem, że to mój sen. Po chwili pokazała mi gdzie jest skręt do łazienki. Poszliśmy tam razem, dalszą akcję pozostawie dla siebie
.
. #2
Byłem na jakimś dużym balkonie i czekałem przed siłownią na to aż mój sąsiad też wyjdzie. Stałem na tym balkonie wraz z duża grupą jakiś ludzi z dziećmi w wózkach, sam też miałem jakieś dziecko w wózku.
Zobaczyłem jak mój sąsiad wychodzi i idzie w przeciwną stronę. Wtedy jakaś wredna kobieta z wózkiem najechała na dziecko w moim wózku, ostro na nią nakrzyczałem.
Przemyślenia:
Kolejny raz potwierdza się w pewien sposób, mój pomysł na osiągnięcie LD. Robiąc tą tygodniową przerwę oczywiscie nie myślałem o tym, że za kilka dni powinno mi się trafić spontaniczne LD, jednak prawie za każdym razem, kiedy robie sobie taką właśnie przerwe, trafia mi się LD lub coś w tym rodzaju.
Ogólnie było to dosyć słabo kontrolowane LD, w sensie było kontrolowane bardziej przez jakąś moją rządze czy coś, jednak przez cały okres świadomości wiedziałem jaki jest mój cel w tym śnie, a mój umysł najzwyczajniej wykreował sprzyjające ku temu warunki
Nie było latania, ani nic nadzwyczajnego, jednak była świadomość snu. Druga sprawa, że to LD nie pamiętam najlepiej, choć obudziłem się odrazu po tym śnie, jednak znowu nie zapisałem go bo bałem się, że za dużo czasu snu strace. Na szczęscie zapamiętałem i tak całkiem sporo, kiedyś pamiętam miałem sytuacje, że wiedziałem , że uświadomiłem się we śnie lecz nie pamiętałem nic z tego snu, to było irytujące.





