06-09-2017, 05:58
Nie wiem co się ze mną dzieje, ale ostatnio podświadomie (świaodmie tego nie wybrałem, chociaż nie mam nic przeciwko) wątpię w otaczającą mnie rzeczyswistość. Poszukuję 'błędów w matrixie' i przy każdej 'anomali' robię TR.
Nie chce mi się zapisywać wszystkich i całcych snów, zapiszę tylko te ważne dla mnie szczegóły.
Sen #1: [...] Poszedłem więc do bilbioteki. Za drzwiami sala była tak jakby przestawiona, przekręcona o 90 stopni wokół osi. Na domiar tego w klasie byli ludzie, co wydało mi się dziwne jak na sen. [...]
Sen #2: [...] Wysiadłem z autobusu, poprowadziłem kolegę do mojego domu. Po drodze spotkałem jednak kopię siebie, ubraną tak jak ja wczoraj, z fryzurą sprzed roku, chociaż bardziej gęstymi włososami. Po ciele przeszedł mnie dziwny dresz. "Czyżby to był sen?". Postanowiłem zrobić TR przy spotkaniu następnego 'mnie'. Spotkałem go przy zakręcie, tym razem był ubrany jak ja jutro i była przy nim kopia kolegi, która zachęciła mnie do zrobienia TR. Zatkałem nos, powietrze przeszło bez żadnego problemu. Uświadomiłem się Ździwiłem się mocno, że nie byłem w rzeczywistości, wszystko było takie realne i spójne. Zmysły się wyostrzyły, widziałem peryferyjnie i moje pole widzenia się rozrzeszyło na jakieś 270 stopni. Wyciągnąłem przed siebie ręce, były małe, a raczej takie się wydawały przez nienaturalny wzrok. Popatrzyłem się na osobę obok. Pogratulowała mi LD. Wszyscy inni wokół, w tym dwie kopie mnie aczęły klaskać. Przeszło mnie pytanie: "które senne ciało jest prawdziwe, czy te kopie przypadkiem nie były prawdziym mną", ale je zignorowałem i postanowiłem przemyśleć je po przebudzeniu, szkoda uświadomienia. [...]
A może teraz, wszystko jest snem?
(trochę wiem że nie, ale to trochę także przechodzi do snu, byle tylko derealizacja nie weszła zbyt głęboko)
Nie chce mi się zapisywać wszystkich i całcych snów, zapiszę tylko te ważne dla mnie szczegóły.
Sen #1: [...] Poszedłem więc do bilbioteki. Za drzwiami sala była tak jakby przestawiona, przekręcona o 90 stopni wokół osi. Na domiar tego w klasie byli ludzie, co wydało mi się dziwne jak na sen. [...]
Sen #2: [...] Wysiadłem z autobusu, poprowadziłem kolegę do mojego domu. Po drodze spotkałem jednak kopię siebie, ubraną tak jak ja wczoraj, z fryzurą sprzed roku, chociaż bardziej gęstymi włososami. Po ciele przeszedł mnie dziwny dresz. "Czyżby to był sen?". Postanowiłem zrobić TR przy spotkaniu następnego 'mnie'. Spotkałem go przy zakręcie, tym razem był ubrany jak ja jutro i była przy nim kopia kolegi, która zachęciła mnie do zrobienia TR. Zatkałem nos, powietrze przeszło bez żadnego problemu. Uświadomiłem się Ździwiłem się mocno, że nie byłem w rzeczywistości, wszystko było takie realne i spójne. Zmysły się wyostrzyły, widziałem peryferyjnie i moje pole widzenia się rozrzeszyło na jakieś 270 stopni. Wyciągnąłem przed siebie ręce, były małe, a raczej takie się wydawały przez nienaturalny wzrok. Popatrzyłem się na osobę obok. Pogratulowała mi LD. Wszyscy inni wokół, w tym dwie kopie mnie aczęły klaskać. Przeszło mnie pytanie: "które senne ciało jest prawdziwe, czy te kopie przypadkiem nie były prawdziym mną", ale je zignorowałem i postanowiłem przemyśleć je po przebudzeniu, szkoda uświadomienia. [...]
A może teraz, wszystko jest snem?
(trochę wiem że nie, ale to trochę także przechodzi do snu, byle tylko derealizacja nie weszła zbyt głęboko)





