Karni
#54
03.09.2017

Alternatywna rzeczywistość

Moja świadomość przeniosła się do mojego ciała z alternatywnej rzeczywistości. Stoję w lesie, jest pochmurny dzień, kolory są przygaszone. Mam na sobie mundur harcerski koloru ciemnej zieleni. Podchodzi do mnie generał, na oko ma z 40 lat.
- Prawie zgubiłeś swój guzik! Patrz, masz go na bucie, masz go pilnować! - krzyczy do mnie.
Patrzę na swoje czarne buty, ale nic tam nie dostrzegam, nie wiem o co chodzi z tym guzikiem. Tak naprawdę to nic nie wiem o otaczającej mnie rzeczywistości, w końcu tak nagle się tu przeniosłem, muszę obserwować i uczyć się, o co tu chodzi. Generał odchodzi, rozglądam się wokół. Kilkanaście metrów ode mnie zauważam korek samochodowy. Tak, korek w lesie. Tylko że samochody latają kilka metrów nad ziemią, poruszają się powoli, widzę jak jeden granatowy uderza delikatnie bokiem w srebrnego przed sobą, ale to nic, nic się nie dzieje, po prostu popycha go trochę w powietrzu. Co to za świat, zastanawiam się. Odwracam się. Zauważam biały minibus, czekają na mnie. Wchodzę do środka, na tyłach autobusu zauważam grupkę chłopaków w moim wieku, ubrani są tak samo jak ja. Zastanawiam się, czy JA z tego świata koleguję się z nimi, czy to moi przyjaciele. Nie wiem, no bo skąd, wolę grać bezpiecznie i siadam z przodu pojazdu niedaleko kierowcy, akurat są tu dwa wolne siedzenia. Zaczynamy jechać z dość stromej górki, myślę sobie zaraz, czemu jedziemy, przecież tamte samochody latały. I w tym momencie po rozpędzeniu się pojazd odrywa się od ziemi i zaczynamy lecieć. Przez szybę przednią ogromnych rozmiarów patrzę na krajobraz z lotu ptaka. Widzę taką typową Polskę z góry - łąki, nieliczne wsie. Mimo to, jest to niesamowity widok. Pozostali w autobusie w czasie wznoszenia się w powietrze wydawali z siebie takie typowe uaa, jak dzieci w czasie zjazdu ze zjeżdżalni. Lecimy dalej. Przed nami wyłania się duży biały budynek w kształcie sześcianu, w losowych miejscach ma duże okna. Tam właśnie lecimy.
Jestem w budynku, w sporym pomieszczeniu, to chyba sala konferencyjna. Wszystko wokół jest nieskazitelnie czyste i doskonałe. Pomieszczenie dzieli na pół szyba nie do przebicia. Ja jestem po stronie z balkonem. Podchodzę do szyby, za nią jest biurko, a przy nim siedzi jakaś kobieta. To alternatywna wersja Marii Skłodowskiej-Curie. W tym świecie dzięki nauce udało się już wyeliminować wszelkie choroby i w głównej mierze odpowiada za to właśnie Maria. Niestety, w zamian za to ludzie musieli zapłacić ogromną cenę. Uderzam kilka razy pięścią w szybę żeby zwrócić na siebie uwagę kobiety. Gdy udaje mi się to, zaczynam do niej przemawiać.

- Popatrz, ludzie już nie chorują, ale za jaką cenę!? Stracili swoją wolność, są jak marionetki. Wyobraź sobie te wszystkie wynalazki, odkrycia, które jeszcze są przed tobą, musisz działać!
Na twarzy uczonej zaczyna pojawiać się przebłysk determinacji, siły. W tym momencie za plecami kobiety otwierają się drzwi i wchodzi mój generał. Kobieta z rezygnacją opada na fotel, a na jej twarz powraca dawna bezsilność. Generał podchodzi do mnie (nie wiem jakim cudem przeszedł przez barierę ze szkła, w każdym razie w trakcie snu się nad tym nie zastanawiałem). Odwracam się w stronę balkonu. Nie wygląda standardowo. Nie ma barierki, a zamiast tego z jego krawędzi wystaje dwumetrowy pas pomarańczowej gumy antypoślizgowej skierowany w kierunku ziemi pod kątem 45°. Niebezpiecznie, biorąc pod uwagę wysokość, na której się znajduje. Na balkonie nie jestem sam. Jest tu jeden z tych chłopaków z autobusu i jeszcze dziwny mężczyzna, po twarzy widać, że jest chory psychicznie, może na autyzm czy coś w tym stylu. Chłopak ubrany jak ja w ten szarozielony mundur stoi na tej gumie, balansuje na krawędzi. W rękach ma jakiś przyrząd przypominający metrówkę. Generał, za moimi plecami każe mi też wejść na tę gumę. Wchodzę. Tracę równowagę i przewracam się, w porę udaje mi się wejść, ale przy okazji gubię ten ważny guzik, który spada w przepaść, nadal nie wiem o co z nim chodzi. Po wdrapaniu się na górę patrzę w twarz tego chorego psychicznie, odczytuję te same emocje co u Skłodowskiej - bezsilność, poczucie klęski, może nawet wstyd. Nie rozumiem! Co tu się wydarzyło!? Co to za świat?

//////////////////////////////////////////////////////

LD #2

Siedzę sobie u siebie w pokoju. Jest noc, mam włączone światło. W przedpokoju też się świeci, słyszę głosy mamy i jakichś gości. Nie chę mi się z nikim witać, zostaję tutaj. Ze stołu biorę jakąś ulotkę i zaczynam czytać. Nie wiem o czym to było, ale po obudzieniu się miałem w głowie ten film z A.Sandlerem Click. Gdy jestem już w połowie tej ulotki, pod nią, na stole, materializuje się kolejna. Jest niebieska, z jakimiś palmami. Jestem zdziwiony. Ale jak to, tak się to tu po prostu pojawiło? Już zamierzam to zaakceptować, gdy postanawiam mimo wszystko zrobić TR. Mogę oddychać przez zaciśnięty nos. A, no ok, to co tam jest w tej ulotce?... Zaraz, CO?  Ponawiam test. Tak, rzeczywiście, mogę oddychać. To jest sen!? A no w sumie, to ma sens. Wyciągam przed siebie dłoń, na początku wyglądała normalnie, ale już po chwili zaczęła się zmieniać tak, że aż trudno było stwierdzić jak wygląda. Wtedy uderzyły we mnie bardzo silne emocje. Zapierające dech w piersi. Dosłownie. I zanim jeszcze mogłem zastanowić się, co chcę zrobić w ld..., obudziłem się.

//////////////////////////////////////////////////////

Dziś się trochę bardziej postarałem z tym WBTB. Czuwałem ponad 10 minut, a potem zrobiłem SSILDa. Zrobiłem może ze trzy cykle, potem pogrążyłem się w innych myślach i nie zdołałem powrócić do techniki. Potem nie wiem co się wydarzyło tak naprawdę. Ja to odczuwam tak, że nie mogłem zasnąć, po jakimś czasie otworzyłem oczy i widziałem swój pokój, normalnie, jak na jawie, dopiero później zasnąłem. Ale możliwe, że zaraz po SSILDzie zasnąłem, a to czego później doświadczyłem, to coś w stylu FA? Nie wiem. Żałuję, że nie przyszło mi do głowy, żeby zrobić TR. Na razie jestem zadowolony z efektów (dzisiejszy sen był naprawdę super, przeżyłem go jak jakiś dobry film, dawno mi się coś takiego nie śniło, no i LD było), będę jeszcze próbował, ale teraz, jak już się zacznie rok szkolny, to WBTB tylko w weekendy. Przynajmniej uważność mogę ćwiczyć codziennie.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post


Wiadomości w tym wątku
Karni - przez Areckt - 31-07-2017, 19:25
RE: Karni - przez Areckt - 02-08-2017, 11:39
RE: Karni - przez Areckt - 03-08-2017, 11:14
RE: Karni - przez Areckt - 04-08-2017, 09:56
RE: Karni - przez incestus - 04-08-2017, 10:06
RE: Karni - przez Areckt - 05-08-2017, 11:03
RE: Karni - przez Areckt - 06-08-2017, 12:36
RE: Karni - przez incestus - 06-08-2017, 13:40
RE: Karni - przez Areckt - 06-08-2017, 22:22
RE: Karni - przez incestus - 06-08-2017, 22:27
RE: Karni - przez Areckt - 07-08-2017, 14:47
RE: Karni - przez Areckt - 08-08-2017, 11:49
RE: Karni - przez Areckt - 09-08-2017, 10:22
RE: Karni - przez Areckt - 10-08-2017, 11:25
RE: Karni - przez incestus - 10-08-2017, 20:18
RE: Karni - przez Areckt - 11-08-2017, 10:29
RE: Karni - przez Areckt - 12-08-2017, 11:37
RE: Karni - przez cosmic. - 12-08-2017, 16:25
RE: Karni - przez Areckt - 13-08-2017, 14:40
RE: Karni - przez Areckt - 14-08-2017, 12:23
RE: Karni - przez Areckt - 15-08-2017, 11:32
RE: Karni - przez incestus - 15-08-2017, 12:13
RE: Karni - przez Areckt - 16-08-2017, 11:17
RE: Karni - przez incestus - 16-08-2017, 22:28
RE: Karni - przez Areckt - 17-08-2017, 13:03
RE: Karni - przez Areckt - 18-08-2017, 16:32
RE: Karni - przez incestus - 18-08-2017, 16:54
RE: Karni - przez Areckt - 19-08-2017, 15:07
RE: Karni - przez incestus - 19-08-2017, 18:23
RE: Karni - przez Areckt - 20-08-2017, 15:04
RE: Karni - przez incestus - 20-08-2017, 18:09
RE: Karni - przez Areckt - 21-08-2017, 11:38
RE: Karni - przez Areckt - 22-08-2017, 13:48
RE: Karni - przez incestus - 22-08-2017, 17:03
RE: Karni - przez Areckt - 22-08-2017, 18:38
RE: Karni - przez Areckt - 23-08-2017, 12:40
RE: Karni - przez incestus - 23-08-2017, 18:11
RE: Karni - przez Areckt - 24-08-2017, 13:15
RE: Karni - przez incestus - 24-08-2017, 16:50
RE: Karni - przez Areckt - 25-08-2017, 13:15
RE: Karni - przez incestus - 25-08-2017, 15:14
RE: Karni - przez Areckt - 26-08-2017, 12:39
RE: Karni - przez incestus - 26-08-2017, 15:12
RE: Karni - przez Areckt - 26-08-2017, 15:34
RE: Karni - przez Areckt - 27-08-2017, 11:54
RE: Karni - przez incestus - 27-08-2017, 16:55
RE: Karni - przez Areckt - 28-08-2017, 15:59
RE: Karni - przez Areckt - 29-08-2017, 13:25
RE: Karni - przez Areckt - 30-08-2017, 12:58
RE: Karni - przez Areckt - 31-08-2017, 16:42
RE: Karni - przez incestus - 31-08-2017, 17:30
RE: Karni - przez Areckt - 01-09-2017, 14:54
RE: Karni - przez Areckt - 02-09-2017, 10:56
RE: Karni - przez Areckt - 03-09-2017, 13:27
RE: Karni - przez Isabela - 03-09-2017, 16:05
RE: Karni - przez incestus - 03-09-2017, 16:33
RE: Karni - przez Isabela - 03-09-2017, 17:21
RE: Karni - przez Areckt - 03-09-2017, 17:44
RE: Karni - przez Neurocosmic - 03-09-2017, 17:45
RE: Karni - przez incestus - 03-09-2017, 22:55
RE: Karni - przez Areckt - 04-09-2017, 19:21
RE: Karni - przez Areckt - 05-09-2017, 20:44
RE: Karni - przez Areckt - 06-09-2017, 18:27
RE: Karni - przez Areckt - 09-09-2017, 09:38
RE: Karni - przez Areckt - 10-09-2017, 10:03
RE: Karni - przez Areckt - 13-09-2017, 21:18

Skocz do:

UA-88656808-1