25-08-2017, 22:10
Dzień 19
Godzina p.spać : (2:20)
Godzina wstania: (11:20)
Ilość pobudek: 2
Sen 1. Jechałam do Katowic z Ojcem. Chodziliśmy po dużej galerii. Zaproponował mi pójść do empika, wyśmiałam go. Powiedziałam, że nie będę tak drogo kupować książek, ponieważ zamawiam z hurtowni. Zdziwił się bardzo. Idąc dalej znaleźliśmy tańszą księgarnie. Jej ''ściany'' były szklane. Była wysoka, wielka i cała w bieli.
Sen 2. Zatoka rybacka. Wyglądała niczym Kattegat w Vikingach.
Była noc. Widziałam jednak piękno tego miejsca w ciemnościach. Zaczęliśmy się unosić w powietrze. Patrzałam na wszystko z góry. To było magiczne. Między nami lśnił jakiś złoty pył jakby w Piotrusiu Panu. Poczułam magię. Nagle za plecami dojrzałam również unoszącą się postać. Była spowita w obszarpane szaty koloru czarnego.
Sen 3. Przyjechałam z kolegą samochodem na jakieś rozległe pole. Nie wiedziałam co tu chce robić. Zaprowadził mnie w pole kukurydzy. W środku była nagle przerwa, a w niej - plantacja marihuany. Popatrzałam na niego dziwnie i zaczęłam się śmiać. Zostawiłam go w polu, a sama poszłam chcąc wracać do domu.
Sen 4. Betonowe schody. Była ze mną Nikola (jak by jej mogło zabraknąć w moich snach?
) Schodziłyśmy w dół. Znalazłyśmy zamrażarkę. Wyciągnęłyśmy z niej zimną wódkę, piwo i filety z ryby. Podniosłam rybę i zaczęłam nią pływać w powietrzu. Śmiałyśmy się głośno, aż przyszedł kolega i zapytał czemu to tak długo trwa. Wskazałam na niego filetem i ruszyliśmy w górę z prowiantem.
Sen 5. Chiny. Udaliśmy się do jakiegoś kościoła w którym panował niezły przepych. Byłam ubrana w białą suknie, pantofle (tfu), a na głowie miałam wianek z róż. Usiadłam w ławce. Po lewej dostrzegłam polskie dzieci. Odwróciłam się do tyłu i zobaczyłam zakonnice. Zrobiłam wielkie oczy i powiedziałam na głos: japierd*le! wynoszę się stąd! Podciągnęłam suknie do góry, żeby nie przeszkadzała mi w biegu, szybko wstałam i udałam się pośpiesznie do wyjścia.
Sen 6. Wyszłam przed mój dom z kolegą. Na drodze spostrzegliśmy dziewczynę z którą się przyjaźnił. Znałam ją z podstawówki i z tego, że uczyła mnie grać w piłkę nożną. Gdy stała na drodze, właśnie stała jedną nogą na piłce. Ubrane miała korki i długie skarpety. Zaprosiła mnie do siebie. Weszłam na górę do jej pokoju. Ściągnęła koszulkę i zobaczyłam jej piękną kratę na brzuchu. Zaczęła jeść jakieś płatki z czekoladowymi cukierkami w kolorowych otoczkach. Powiedziała, że mogę spać na wielkim łóżku. Wyglądało dobrze w porównaniu do jej domu, który wyglądał bardzo biednie. Udałam się na spoczynek, a sama usiadła na materacu, który leżał tak naprawdę na podłodze, ponieważ rama łóżka sklepanego z desek pękła. Usłyszałam krzyki jej rodziców, pytali kto tam jest. Uspokoiła mnie i powiedziała, że mam się nie przejmować. Tak zrobiłam. Potem jednak wyszłyśmy na dwór. Na jej podwórku biegał duży szczeniak, prawdopodobnie bernardyn. Skakał po mnie, merdając ogonem i gryzł małymi zębami.
Godzina p.spać : (2:20)
Godzina wstania: (11:20)
Ilość pobudek: 2
Sen 1. Jechałam do Katowic z Ojcem. Chodziliśmy po dużej galerii. Zaproponował mi pójść do empika, wyśmiałam go. Powiedziałam, że nie będę tak drogo kupować książek, ponieważ zamawiam z hurtowni. Zdziwił się bardzo. Idąc dalej znaleźliśmy tańszą księgarnie. Jej ''ściany'' były szklane. Była wysoka, wielka i cała w bieli.
Sen 2. Zatoka rybacka. Wyglądała niczym Kattegat w Vikingach.
Była noc. Widziałam jednak piękno tego miejsca w ciemnościach. Zaczęliśmy się unosić w powietrze. Patrzałam na wszystko z góry. To było magiczne. Między nami lśnił jakiś złoty pył jakby w Piotrusiu Panu. Poczułam magię. Nagle za plecami dojrzałam również unoszącą się postać. Była spowita w obszarpane szaty koloru czarnego.Sen 3. Przyjechałam z kolegą samochodem na jakieś rozległe pole. Nie wiedziałam co tu chce robić. Zaprowadził mnie w pole kukurydzy. W środku była nagle przerwa, a w niej - plantacja marihuany. Popatrzałam na niego dziwnie i zaczęłam się śmiać. Zostawiłam go w polu, a sama poszłam chcąc wracać do domu.
Sen 4. Betonowe schody. Była ze mną Nikola (jak by jej mogło zabraknąć w moich snach?
) Schodziłyśmy w dół. Znalazłyśmy zamrażarkę. Wyciągnęłyśmy z niej zimną wódkę, piwo i filety z ryby. Podniosłam rybę i zaczęłam nią pływać w powietrzu. Śmiałyśmy się głośno, aż przyszedł kolega i zapytał czemu to tak długo trwa. Wskazałam na niego filetem i ruszyliśmy w górę z prowiantem.Sen 5. Chiny. Udaliśmy się do jakiegoś kościoła w którym panował niezły przepych. Byłam ubrana w białą suknie, pantofle (tfu), a na głowie miałam wianek z róż. Usiadłam w ławce. Po lewej dostrzegłam polskie dzieci. Odwróciłam się do tyłu i zobaczyłam zakonnice. Zrobiłam wielkie oczy i powiedziałam na głos: japierd*le! wynoszę się stąd! Podciągnęłam suknie do góry, żeby nie przeszkadzała mi w biegu, szybko wstałam i udałam się pośpiesznie do wyjścia.
Sen 6. Wyszłam przed mój dom z kolegą. Na drodze spostrzegliśmy dziewczynę z którą się przyjaźnił. Znałam ją z podstawówki i z tego, że uczyła mnie grać w piłkę nożną. Gdy stała na drodze, właśnie stała jedną nogą na piłce. Ubrane miała korki i długie skarpety. Zaprosiła mnie do siebie. Weszłam na górę do jej pokoju. Ściągnęła koszulkę i zobaczyłam jej piękną kratę na brzuchu. Zaczęła jeść jakieś płatki z czekoladowymi cukierkami w kolorowych otoczkach. Powiedziała, że mogę spać na wielkim łóżku. Wyglądało dobrze w porównaniu do jej domu, który wyglądał bardzo biednie. Udałam się na spoczynek, a sama usiadła na materacu, który leżał tak naprawdę na podłodze, ponieważ rama łóżka sklepanego z desek pękła. Usłyszałam krzyki jej rodziców, pytali kto tam jest. Uspokoiła mnie i powiedziała, że mam się nie przejmować. Tak zrobiłam. Potem jednak wyszłyśmy na dwór. Na jej podwórku biegał duży szczeniak, prawdopodobnie bernardyn. Skakał po mnie, merdając ogonem i gryzł małymi zębami.





