25-08-2017, 13:15
25.08.2017
Obudziłem się koło 4:00, najwyraźniej byłem w fazie snu głębokiego, bo zanim wyłączyłem budzik, minęła ponad minuta. Czuwałem przez pół godziny. Wróciłem do łóżka i zacząłem WILDa na plecach. Nic się nie wydarzyło, za oknem zaczęło się robić coraz jaśniej. Nawet nie czułem się zbyt senny. Przewróciłem się na bok i kontynuowałem WILDa, ale nadal nic, żadnych hipnagogów. Trochę się rozczarowałem. Potem obudziłem się o 8:25 z żadnym snem w pamięci.
Co może być przyczyną? Czy to, że budzik obudził mnie w NREMie? Nie rozumiem. Miałem nadzieję, że z każdym dniem będę coraz bliżej udanego WILDa, a tu taka niemiła niespodzianka.
Obudziłem się koło 4:00, najwyraźniej byłem w fazie snu głębokiego, bo zanim wyłączyłem budzik, minęła ponad minuta. Czuwałem przez pół godziny. Wróciłem do łóżka i zacząłem WILDa na plecach. Nic się nie wydarzyło, za oknem zaczęło się robić coraz jaśniej. Nawet nie czułem się zbyt senny. Przewróciłem się na bok i kontynuowałem WILDa, ale nadal nic, żadnych hipnagogów. Trochę się rozczarowałem. Potem obudziłem się o 8:25 z żadnym snem w pamięci.
Co może być przyczyną? Czy to, że budzik obudził mnie w NREMie? Nie rozumiem. Miałem nadzieję, że z każdym dniem będę coraz bliżej udanego WILDa, a tu taka niemiła niespodzianka.





