25-08-2017, 10:58
DZIEŃ 25
Data: 2017.08.25
Ilość przespanych godzin: 9h
Ilość zapamiętanych snów: 1
#1
Przyjechałem z psem mojej babci ze wsi na podwórko do mojej babci z miasta. Uczyłem kundla różnych sztuczek i przez cały czas na prawej ręce miałem założony specjalny materiał ochronny, aby pies nie mógł mnie ugryźć w sumie było to zbędnę bo zachowywał się spokojnie. Za podwórkiem na którym szkoliłem pieska zauważyłem pełno namiotów i śpiewających ludzi. Okazało się, że to pielgrzymka. Pewien pielgrzym poprosił mnie, abym pomógł mu, bo chciał się umyć, więc zacząłem pukać po wszystkich mieszkaniach z nadzieją, że ktoś przyjmie pielgrzyma. Trudno było znaleźć osobę chętną udostępnić swoją łazienkę, ale znalazła się pewna staruszka, która chciała pomóc. Po wyjściu z klatki schodowej spotkałem dwóch kolegów ze szkoły muzycznej porozmawiałem z nimi i zwyczajnie sobie odeszłem. Z klatki obok nagle wyszła ładna dziewczyna
okazało się, że to moja przyjaciółka, która przyjechała na wakacje do swojej babci. Zaproponowałem koleżance spacer no i spacer jak spacer *później mogło sie cos dziać, ale nie pamiętam ( ͡° ͜ʖ ͡°)





