23-08-2017, 13:53
Dobrze wiem jakie to uczucie, nie dziwię się, że Twoja reakcja jest taka, a nie inna.
Na początku trzeba się zastanowić czy to rzeczywiście jest sen tak jak piszesz , czy może jawa.
Objawy jakie tu opisujesz idealnie pasują do paraliżu przysennego. Być może ten scenariusz rozgrywa się na pograniczu jawy, a snu. Moim zdaniem jest to właśnie paraliż i moja wypowiedź będzie z tym związana.
Ściąganie na podłogę, niemożność otwarcia powiek, przyduszanie i Twoje przeczucia, że to "zły duch" to halucynacje i dzieje się to tylko w Twoim umyśle. Piszesz, że zdarza Ci się to dość często, po wypowiedzi wnioskuję, że kilka razy w tygodniu, lub jednej nocy. Następnym razem, gdy będziesz zasypiać wyrzuć z siebie wszystkie myśli o tym co Cię spotkało, nie wspominaj tego. Po prostu wycisz się totalnie, może pomóc mantra "dzisiejszej nocy będę dobrze spała" lub coś w tym stylu, dopasuj ją do siebie.
Warto się też przyjrzeć swojemu snu, jak sypiasz, czy żyjesz w stresie i wiele innych czynników. One mogą być powodem częstego wybudzania w trakcie paraliżu. Normalnie nie powinno się tak dziać, a przynajmniej nie w takiej częstotliwości. Jeśli obudzisz się w tym stanie spróbuj skoncentrować się na jednej części ciała, na przykład na małym palcu u ręki i z całych sił staraj się nim poruszyć. Wtedy powinno wszystko ustać.
Taka jest moja opinia na ten temat, jeśli jeszcze coś Cię zaniepokoiło napisz.
PS: Omyłkowo dodałaś dwa wątki o takiej samej zawartości, usuń jeden niepotrzebny. Czcionka też może być normalna, bo nikt tu problemu ze wzrokiem nie ma
Na początku trzeba się zastanowić czy to rzeczywiście jest sen tak jak piszesz , czy może jawa.
Objawy jakie tu opisujesz idealnie pasują do paraliżu przysennego. Być może ten scenariusz rozgrywa się na pograniczu jawy, a snu. Moim zdaniem jest to właśnie paraliż i moja wypowiedź będzie z tym związana.
Ściąganie na podłogę, niemożność otwarcia powiek, przyduszanie i Twoje przeczucia, że to "zły duch" to halucynacje i dzieje się to tylko w Twoim umyśle. Piszesz, że zdarza Ci się to dość często, po wypowiedzi wnioskuję, że kilka razy w tygodniu, lub jednej nocy. Następnym razem, gdy będziesz zasypiać wyrzuć z siebie wszystkie myśli o tym co Cię spotkało, nie wspominaj tego. Po prostu wycisz się totalnie, może pomóc mantra "dzisiejszej nocy będę dobrze spała" lub coś w tym stylu, dopasuj ją do siebie.
Warto się też przyjrzeć swojemu snu, jak sypiasz, czy żyjesz w stresie i wiele innych czynników. One mogą być powodem częstego wybudzania w trakcie paraliżu. Normalnie nie powinno się tak dziać, a przynajmniej nie w takiej częstotliwości. Jeśli obudzisz się w tym stanie spróbuj skoncentrować się na jednej części ciała, na przykład na małym palcu u ręki i z całych sił staraj się nim poruszyć. Wtedy powinno wszystko ustać.
Taka jest moja opinia na ten temat, jeśli jeszcze coś Cię zaniepokoiło napisz.
PS: Omyłkowo dodałaś dwa wątki o takiej samej zawartości, usuń jeden niepotrzebny. Czcionka też może być normalna, bo nikt tu problemu ze wzrokiem nie ma
Wysłane z mojego Commodore 64





