20-08-2017, 15:04
20.08.2017
Pobudka o 3:27, czułem się całkiem pobudzony, nie taki śpiący, ale to pewnie dlatego, że trafiłem na końcówkę REM. Obudziłem się z takiego snu:
Nocne zakupy
Jest środek nocy, jestem w Lidlu w Ostrołęce, spotykam tam dwie dawne znajome, zamieniamy ze sobą kilka słów z uśmiechami na twarzy. Idę do kasy. Przy kasie, gdy młoda ekspedientka chce kasę, mówię z ironicznym uśmieszkiem, że zapomniałem wziąć. Dziewczyna jest oburzona, przyciszonym głosem pyta, co ja sobie myślę, że to jest karalne. Nadal nie odczuwam powagi sytuacji. Wychodzę na parking i otwieram samochód (jakaś stara, biała Toyota), zaczynam poszukiwanie, ale nie pieniędzy, tylko jakiegoś papierka, coś na kształt biletu autobusowego. Nic nie znajduję. Otwieram bagażnik, w budynku obok otwierają się drzwi. Wychodzą z nich dwie znajome mi panie - woźna z gimnazjum i nauczycielka biologii i chemi z tegoż samego gimnazjum. Na rękach niosą jakieś białe, religjne ozdoby/wieńce, coś jak to, co się niesie na pogrzeb, tylko że w śnie chodziło o uroczystość I Komunii Świętej. Nie pytajcie. Anyway, idą z tym na rękach i nie zauważają mnie.
Przeskok wydarzeń.
Ciągle noc, pada deszcz, stoję na opustoszałym parkingu, ale w innym miejscu w mieście. Obok stoi auto, ciągle szukam tego biletu, zaglądam pod wszystkie siedzenia, ale nic z tego. Za płotem niedaleko mnie słyszę psa, który ciągle na mnie szczeka, w ciemności widzę tylko jego żółte, świecące się ślepia. Nagle zaczyna biec w moją stronę, dość szybko się zbliża. Adrenalina mi skoczyła. Udaje mi się w porę wejść do auta i zamknąć wszystkie drzwi. Siedzę po stronie pasażera. Myślę sobie, że będę musiał przesiąść się na fotel kierowcy, co może być trochę kłopotliwe.
//////////////////////////////////////////////////////
Po zapisaniu snu, czuwałem około 20 minut. Wszedłem też na i-sen żeby jeszcze raz przeczytać o VILDzie. Gdy położyłem się do łóżka, zacząłem od krótkiej relaksacji, co okazało się błędem. Nawet nie wiem, kiedy zasnąłem. VILDa nie wykonałem. Gdy obudziłem się rano przed 9:00 pamiętałem jeszcze jeden krótki sen, zapiszę go w skróconej wersji:
Jeżdżę sobie w NFS Rivals, policja mnie goni, już prawie ją zgubiłem, gdy na skrzyżowaniu respi się kolejny radiowóz. Nosz ja pier*olę. Przeskok wydarzeń. Podjeżdżam do kolejnego skrzyżowania, a tam wije się zielony wąż wielkości małego budynku. Wiem, że jak się ukonczy grę, to będzie można zacząć new game+ i grać tym właśnie wężem (jakby to miało jakikolwiek sens).
Przemyślenia: WBTB po ok. 3,5h snu zdaje się być dla mnie w sam raz. Następnym razem będę tylko czuwał trochę dłużej, może 30 minut.
Pobudka o 3:27, czułem się całkiem pobudzony, nie taki śpiący, ale to pewnie dlatego, że trafiłem na końcówkę REM. Obudziłem się z takiego snu:
Nocne zakupy
Jest środek nocy, jestem w Lidlu w Ostrołęce, spotykam tam dwie dawne znajome, zamieniamy ze sobą kilka słów z uśmiechami na twarzy. Idę do kasy. Przy kasie, gdy młoda ekspedientka chce kasę, mówię z ironicznym uśmieszkiem, że zapomniałem wziąć. Dziewczyna jest oburzona, przyciszonym głosem pyta, co ja sobie myślę, że to jest karalne. Nadal nie odczuwam powagi sytuacji. Wychodzę na parking i otwieram samochód (jakaś stara, biała Toyota), zaczynam poszukiwanie, ale nie pieniędzy, tylko jakiegoś papierka, coś na kształt biletu autobusowego. Nic nie znajduję. Otwieram bagażnik, w budynku obok otwierają się drzwi. Wychodzą z nich dwie znajome mi panie - woźna z gimnazjum i nauczycielka biologii i chemi z tegoż samego gimnazjum. Na rękach niosą jakieś białe, religjne ozdoby/wieńce, coś jak to, co się niesie na pogrzeb, tylko że w śnie chodziło o uroczystość I Komunii Świętej. Nie pytajcie. Anyway, idą z tym na rękach i nie zauważają mnie.
Przeskok wydarzeń.
Ciągle noc, pada deszcz, stoję na opustoszałym parkingu, ale w innym miejscu w mieście. Obok stoi auto, ciągle szukam tego biletu, zaglądam pod wszystkie siedzenia, ale nic z tego. Za płotem niedaleko mnie słyszę psa, który ciągle na mnie szczeka, w ciemności widzę tylko jego żółte, świecące się ślepia. Nagle zaczyna biec w moją stronę, dość szybko się zbliża. Adrenalina mi skoczyła. Udaje mi się w porę wejść do auta i zamknąć wszystkie drzwi. Siedzę po stronie pasażera. Myślę sobie, że będę musiał przesiąść się na fotel kierowcy, co może być trochę kłopotliwe.
//////////////////////////////////////////////////////
Po zapisaniu snu, czuwałem około 20 minut. Wszedłem też na i-sen żeby jeszcze raz przeczytać o VILDzie. Gdy położyłem się do łóżka, zacząłem od krótkiej relaksacji, co okazało się błędem. Nawet nie wiem, kiedy zasnąłem. VILDa nie wykonałem. Gdy obudziłem się rano przed 9:00 pamiętałem jeszcze jeden krótki sen, zapiszę go w skróconej wersji:
Jeżdżę sobie w NFS Rivals, policja mnie goni, już prawie ją zgubiłem, gdy na skrzyżowaniu respi się kolejny radiowóz. Nosz ja pier*olę. Przeskok wydarzeń. Podjeżdżam do kolejnego skrzyżowania, a tam wije się zielony wąż wielkości małego budynku. Wiem, że jak się ukonczy grę, to będzie można zacząć new game+ i grać tym właśnie wężem (jakby to miało jakikolwiek sens).
Przemyślenia: WBTB po ok. 3,5h snu zdaje się być dla mnie w sam raz. Następnym razem będę tylko czuwał trochę dłużej, może 30 minut.





