19-08-2017, 17:42
Wróciłam z wyjazdu. Napisałam, że przerywam kurs, gdyż głupio mi było przyznać się, że nie kupiłam sobie jeszcze nowego telefonu. W związku z tym miałam utrudniony dostęp do Internetu.
12 sierpnia 2017
Czas spania: 0.00 - 5.30
Przebudzenia: 1.30, 3.00, 4.38
Śniło mi się, że byłam na letnim obozie. Spotkałam tam kilka koleżanek ze szkoły podstawowej.
Wychowawcy stwierdzili, że potrzebny mi pilny kontakt z psychologiem. Powiadomili moją mamę o swoich spostrzeżeniach. Moje zachowanie było dla nich niepokojące. Jednej z pań nie podobały się nawet moje złote kolczyki. Uznała je za niestosowne, zbyt ekstrawaganckie.
Pamiętam, że gdzieś zobaczyłam nazwę miejscowości, ale teraz nie mogę sobie jej przypomnieć.
Udałam się na lokalny bazar. Spotkałam tam jedną z dziewczyn z klasy. Mierzyła jakieś buty. Kiedy ja je założyłam, okazały się za duże na mnie.
Sen był bardzo 'vivid'. Działo się w nim znacznie więcej, niż zdołałam opisać. Fabuła wydawała mi się zaskakująco spójna. Nie była poszarpana, przyspieszona ani poklatkowana.
Najdłuższe REMy przepadły ze względu na konieczność wyjazdu wcześnie rano.
13 sierpnia 2017
Czas spania: 23.30 - 7.30
Przebudziłam się tradycyjnie o 3.00.
Śniło mi się, że chodziłam po mieście. Pomimo tego, że był 15 sierpnia, sklepy były otwarte. Weszłam do sklepu z bielizną. Nabyłam tam koronkową czarną koszulkę. Leżała na mnie idealnie. Dużo uwagi poświęciłam swoim piersiom.
Potem kupiłam sobie trzy lody, w tym jednego za 8 zł, w związku z czym miałam poczucie winy.
W innym śnie usiłowałam wejść do pociągu, w którym brakowało już nawet miejsc stojących. W końcu się udało, ale wyskoczyłam z niego po przejechaniu kilkuset metrów. Drzwi się nie domykały, niektórzy stali nawet na schodach.
Kupiłam sobie też batona z lodówki, który potem okazał się kokosowy. Nie lubię tego smaku.
12 sierpnia 2017
Czas spania: 0.00 - 5.30
Przebudzenia: 1.30, 3.00, 4.38
Śniło mi się, że byłam na letnim obozie. Spotkałam tam kilka koleżanek ze szkoły podstawowej.
Wychowawcy stwierdzili, że potrzebny mi pilny kontakt z psychologiem. Powiadomili moją mamę o swoich spostrzeżeniach. Moje zachowanie było dla nich niepokojące. Jednej z pań nie podobały się nawet moje złote kolczyki. Uznała je za niestosowne, zbyt ekstrawaganckie.
Pamiętam, że gdzieś zobaczyłam nazwę miejscowości, ale teraz nie mogę sobie jej przypomnieć.
Udałam się na lokalny bazar. Spotkałam tam jedną z dziewczyn z klasy. Mierzyła jakieś buty. Kiedy ja je założyłam, okazały się za duże na mnie.
Sen był bardzo 'vivid'. Działo się w nim znacznie więcej, niż zdołałam opisać. Fabuła wydawała mi się zaskakująco spójna. Nie była poszarpana, przyspieszona ani poklatkowana.
Najdłuższe REMy przepadły ze względu na konieczność wyjazdu wcześnie rano.
13 sierpnia 2017
Czas spania: 23.30 - 7.30
Przebudziłam się tradycyjnie o 3.00.
Śniło mi się, że chodziłam po mieście. Pomimo tego, że był 15 sierpnia, sklepy były otwarte. Weszłam do sklepu z bielizną. Nabyłam tam koronkową czarną koszulkę. Leżała na mnie idealnie. Dużo uwagi poświęciłam swoim piersiom.
Potem kupiłam sobie trzy lody, w tym jednego za 8 zł, w związku z czym miałam poczucie winy.
W innym śnie usiłowałam wejść do pociągu, w którym brakowało już nawet miejsc stojących. W końcu się udało, ale wyskoczyłam z niego po przejechaniu kilkuset metrów. Drzwi się nie domykały, niektórzy stali nawet na schodach.
Kupiłam sobie też batona z lodówki, który potem okazał się kokosowy. Nie lubię tego smaku.
Planowane wyłączenie sieci DMN w godzinach 23:00 - 04:00





