19-08-2017, 15:07
19.08.2017
Nastawiłem budzik w telefonie na 5:44, obudziłem się momentalnie bo byłem właśnie w fazie REM. Śniło mi się coś takiego:
Zamieńmy się łóżkami
Budzę się spocony w łóżku w sypialni, kręcę się z boku na bok, przewalam poduszki z jednej strony na drugą, ale to nie pomaga. Przy łóżku stoi wysoka szafka z kilkoma półkami, na jednej z nich stoi dezodorant/jakieś perfumy. Biorę je i psikam na całe łóżko i poduszki. W moim pokoju śpi tata; słyszę, że włączony jest telewizor. Idę i wyłączam go. Wracam do łóżka i słyszę, że tata się obudził.
//////////////////////////////////////////////////////
Po zapisaniu snu czuwałem około 20 minut, w tym czasie wszedłem też na i-sen żeby przypomnieć sobie, na czym polega VILD, bo to właśnie VILDa chciałem tym razem spróbować. Wróciłem do łóżka i nie mogłem zasnąć. Nie wiem już, czy leżąc tak w końcu zasnąłem, czy nie. Tak czy inaczej, więcej snów nie zapamiętałem.
Tak sobie myślę, że skoro po 20 minutach jestem już w stanie, w którym trudno mi zasnąć, to mógłbym skrócić czas czuwania do nawet 5 minut, ale czy wtedy WBTB miało by jakikolwiek sens? W końcu WBTB jest po to, żeby "przeczekać" czas faz NREM tak, żeby zasnąć i rozpocząć od razu od REM.
Może w takim razie powinienem spróbować zrobić WBTB po wcześniejszym cyklu, czyli obudzić się po np. 3,5h snu?
Nastawiłem budzik w telefonie na 5:44, obudziłem się momentalnie bo byłem właśnie w fazie REM. Śniło mi się coś takiego:
Zamieńmy się łóżkami
Budzę się spocony w łóżku w sypialni, kręcę się z boku na bok, przewalam poduszki z jednej strony na drugą, ale to nie pomaga. Przy łóżku stoi wysoka szafka z kilkoma półkami, na jednej z nich stoi dezodorant/jakieś perfumy. Biorę je i psikam na całe łóżko i poduszki. W moim pokoju śpi tata; słyszę, że włączony jest telewizor. Idę i wyłączam go. Wracam do łóżka i słyszę, że tata się obudził.
//////////////////////////////////////////////////////
Po zapisaniu snu czuwałem około 20 minut, w tym czasie wszedłem też na i-sen żeby przypomnieć sobie, na czym polega VILD, bo to właśnie VILDa chciałem tym razem spróbować. Wróciłem do łóżka i nie mogłem zasnąć. Nie wiem już, czy leżąc tak w końcu zasnąłem, czy nie. Tak czy inaczej, więcej snów nie zapamiętałem.
Tak sobie myślę, że skoro po 20 minutach jestem już w stanie, w którym trudno mi zasnąć, to mógłbym skrócić czas czuwania do nawet 5 minut, ale czy wtedy WBTB miało by jakikolwiek sens? W końcu WBTB jest po to, żeby "przeczekać" czas faz NREM tak, żeby zasnąć i rozpocząć od razu od REM.
Może w takim razie powinienem spróbować zrobić WBTB po wcześniejszym cyklu, czyli obudzić się po np. 3,5h snu?





