17-08-2017, 23:12
Dzień 11
Godzina p. spać: (2:40)
Godzina wstania: (9:15)
Ilość pobudek: 1
Sen 1. Byłam u Babci z siostrą i Mamą, była też połowa rodziny. Wnuki, kuzyni bla bla bla.
Jedno spojrzenie w jej oczy i wiedziałyśmy wszystko. Ulotniłam się na siłownię. Chciałam zrobić interwały, ale siostra prosiła mnie o rozmowę. Usiadłyśmy po turecku. Powiedziała mi okropną rzecz z której kiedyś bym się niezmiernie cieszyła, teraz jednak miałam ochotę rozszarpać wszystkich wokół. Byłam naprawdę zła. Wstałam i poszłam zrobić interwały. Pot mieszał mi się ze łzami. Obok zaczęła ćwiczyć kobieta. Po kilku sekundach zeszła ze sprzętu i poszła na inny, zrezygnowała jednak i z tego.
sen 2. Wojna zwierząt. Ostre zbocza i wysokie góry. Ciemna noc i wojownicze zwierzęta wielkości szczurów, lemurów i innych skunksów. Między nimi były jakieś konflikty. Zrzucili wiewiórkę do wody, ponieważ ktoś mówił, że potrafi robić zdjęcia i tak też było. Gdy opadała w dół z jej oczu błysnęła lampa a z paszczy wyszło świeżutkie zdjęcie. Przywódca był o to strasznie zazdrosny.
sen 3. Przechadzałam się jakimiś uliczkami. Było to coś w stylu końskiego targu. Po lewej stronie stały haflingery, angliki, hanowery i... koń rockowy. Zdziwiłam się mocno. Był kary. Jego grzywa była rdzawo czerwona i ułożona w punkowego irokeza. Odmiany miał pomarańczowe a oczy płonęły niczym ogień. Gdy się go chciało kupić wybierało się płytę: Black Sabbath, Iron Maiden, Metalica, ACDC i różne inne. Chciało mi się śmiać. To było naprawdę zabawne.
Godzina p. spać: (2:40)
Godzina wstania: (9:15)
Ilość pobudek: 1
Sen 1. Byłam u Babci z siostrą i Mamą, była też połowa rodziny. Wnuki, kuzyni bla bla bla.
Jedno spojrzenie w jej oczy i wiedziałyśmy wszystko. Ulotniłam się na siłownię. Chciałam zrobić interwały, ale siostra prosiła mnie o rozmowę. Usiadłyśmy po turecku. Powiedziała mi okropną rzecz z której kiedyś bym się niezmiernie cieszyła, teraz jednak miałam ochotę rozszarpać wszystkich wokół. Byłam naprawdę zła. Wstałam i poszłam zrobić interwały. Pot mieszał mi się ze łzami. Obok zaczęła ćwiczyć kobieta. Po kilku sekundach zeszła ze sprzętu i poszła na inny, zrezygnowała jednak i z tego.
sen 2. Wojna zwierząt. Ostre zbocza i wysokie góry. Ciemna noc i wojownicze zwierzęta wielkości szczurów, lemurów i innych skunksów. Między nimi były jakieś konflikty. Zrzucili wiewiórkę do wody, ponieważ ktoś mówił, że potrafi robić zdjęcia i tak też było. Gdy opadała w dół z jej oczu błysnęła lampa a z paszczy wyszło świeżutkie zdjęcie. Przywódca był o to strasznie zazdrosny.
sen 3. Przechadzałam się jakimiś uliczkami. Było to coś w stylu końskiego targu. Po lewej stronie stały haflingery, angliki, hanowery i... koń rockowy. Zdziwiłam się mocno. Był kary. Jego grzywa była rdzawo czerwona i ułożona w punkowego irokeza. Odmiany miał pomarańczowe a oczy płonęły niczym ogień. Gdy się go chciało kupić wybierało się płytę: Black Sabbath, Iron Maiden, Metalica, ACDC i różne inne. Chciało mi się śmiać. To było naprawdę zabawne.





