16-08-2017, 09:42
Dzień 15
Data snu: 16.08.2017
Godzina snu : przed 00.00- 5.40
WBTB: 5.45-6.20.
#1-Wszystko dzieje się u sąsiadów na farmie,tego samego dnia co rewanżowy mecz.Wcześniej ktoś do nas przyjechał.Brat pomaga w garażu jakby, obserwuje z boku co robią.Mam tel. w ręku i chyba oglądam mecz.Jak idziemy do sąsiadów mówię mu o wyniku 3-2.Stoję i czekam na kogoś.
#2-Podobny sen, a raczej miejsce co poprzednio.Teraz widzę tylko bohaterów Gry o Tron.Arya Stark służy najstarszemu z rodu Lanisterów.Przynosi jakieś jedzenie, ale chyba się boi.
Widzę też "karła" który wchodzi do pewnego pomieszczenia na farmie.Sprawdza czy nikogo nie ma, jest brudno i ciemno.Powoli przechodzi z pomieszczenia na pomieszczenie.Idzie do kolejnego, tam już na końcu jest małe okienko, do pomieszczenia, zagląda i widzi kobietę która ma jakieś 200 lat, na pewno trup, bez skóry, jak jakieś zombi( nie umiem bardziej tego opisać, choć mam tę postać przed oczami), aż nagle ktoś tu wchodzi, na pewno jest większy od niego, widze już nogi...
#3-Ja brat i ojciec jedziemy do Kościoła.Jest chyba jakieś święto czy też rekolekcje.Weszliśmy do środka, ja siedzę o jedną ławkę dalej od brata.W tym momencie coś sobie przypomniałem, czuje jakieś zawahanie i na chwile muszę wyjść z Kościoła, mówię o tym.Na zewnątrz ku mojemu zdziwieniu spotykam kolegę,witam się on z kimś rozmawia.Wchodzę do samochodu, i zastanawiam się czy mam pójść na mszę, i w ogóle po co tu przyjechałem.Widzę jak idą dwaj księża, wikary i proboszcz, oraz inni mężczyźni.Razem z nimi idę usiąść na murku na przeciwko kościoła.Wywróciliśmy się na plecach.Robi się ciemno, no i w pewnym momencie zobaczyłem jakąś kobietę która wpatrywała się na nas.Inni idą do środka, ja do niej i o coś proszę i błagam.Razem idziemy do jej samochodu.Jest ciemno jakby noc na zewnątrz.Jest mi strasznie dobrze, ona chyba mnie hipnotyzuje i wypytuje o jakieś informacje.Widzę filmik na jej tablecie, jest ona i czarna ręka która każe/przyciąga mnie do niej.
Nagle jakbym się obudził w samochodzie do którego wcześniej po wyjściu z Kościoła weszlem.Na dodatek jest dzień, a ludzie wychodzą po mszy.Słyszę jak rozmawiają o pewnym mężczyźnie który kiedyś żebrał i nagle stał się bogaty, oraz jak dostał samochód który był kradziony, a facet uczciwy.W tym momencie pomyślałem o tej kobiecie, przestraszyłem się i staram się przypomnieć czy coś o sobie powiedziałem.Otwieram bagażnik biore jakąś komórkę czy mp3 i wyjmuje baterie, nie nie wiem dlaczego.Mam nadzieje że to był tylko sen.
Teraz wróciliśmy do domu.Jestem w dużym pokoju.Widzę przez okno, jak śkoda pojechała.Nagle przejeżdża tą samą drogą ogromna ciężarówka z drewnem, naprawdę zdziwiłem się, bo jaka długa i niby po co tu miała jechać .Takie pojazdy widzi się tylko na mieście, więc byłem w szoku...
Ostatni sen był po WBTB
Data snu: 16.08.2017
Godzina snu : przed 00.00- 5.40
WBTB: 5.45-6.20.
#1-Wszystko dzieje się u sąsiadów na farmie,tego samego dnia co rewanżowy mecz.Wcześniej ktoś do nas przyjechał.Brat pomaga w garażu jakby, obserwuje z boku co robią.Mam tel. w ręku i chyba oglądam mecz.Jak idziemy do sąsiadów mówię mu o wyniku 3-2.Stoję i czekam na kogoś.
#2-Podobny sen, a raczej miejsce co poprzednio.Teraz widzę tylko bohaterów Gry o Tron.Arya Stark służy najstarszemu z rodu Lanisterów.Przynosi jakieś jedzenie, ale chyba się boi.
Widzę też "karła" który wchodzi do pewnego pomieszczenia na farmie.Sprawdza czy nikogo nie ma, jest brudno i ciemno.Powoli przechodzi z pomieszczenia na pomieszczenie.Idzie do kolejnego, tam już na końcu jest małe okienko, do pomieszczenia, zagląda i widzi kobietę która ma jakieś 200 lat, na pewno trup, bez skóry, jak jakieś zombi( nie umiem bardziej tego opisać, choć mam tę postać przed oczami), aż nagle ktoś tu wchodzi, na pewno jest większy od niego, widze już nogi...
#3-Ja brat i ojciec jedziemy do Kościoła.Jest chyba jakieś święto czy też rekolekcje.Weszliśmy do środka, ja siedzę o jedną ławkę dalej od brata.W tym momencie coś sobie przypomniałem, czuje jakieś zawahanie i na chwile muszę wyjść z Kościoła, mówię o tym.Na zewnątrz ku mojemu zdziwieniu spotykam kolegę,witam się on z kimś rozmawia.Wchodzę do samochodu, i zastanawiam się czy mam pójść na mszę, i w ogóle po co tu przyjechałem.Widzę jak idą dwaj księża, wikary i proboszcz, oraz inni mężczyźni.Razem z nimi idę usiąść na murku na przeciwko kościoła.Wywróciliśmy się na plecach.Robi się ciemno, no i w pewnym momencie zobaczyłem jakąś kobietę która wpatrywała się na nas.Inni idą do środka, ja do niej i o coś proszę i błagam.Razem idziemy do jej samochodu.Jest ciemno jakby noc na zewnątrz.Jest mi strasznie dobrze, ona chyba mnie hipnotyzuje i wypytuje o jakieś informacje.Widzę filmik na jej tablecie, jest ona i czarna ręka która każe/przyciąga mnie do niej.
Nagle jakbym się obudził w samochodzie do którego wcześniej po wyjściu z Kościoła weszlem.Na dodatek jest dzień, a ludzie wychodzą po mszy.Słyszę jak rozmawiają o pewnym mężczyźnie który kiedyś żebrał i nagle stał się bogaty, oraz jak dostał samochód który był kradziony, a facet uczciwy.W tym momencie pomyślałem o tej kobiecie, przestraszyłem się i staram się przypomnieć czy coś o sobie powiedziałem.Otwieram bagażnik biore jakąś komórkę czy mp3 i wyjmuje baterie, nie nie wiem dlaczego.Mam nadzieje że to był tylko sen.
Teraz wróciliśmy do domu.Jestem w dużym pokoju.Widzę przez okno, jak śkoda pojechała.Nagle przejeżdża tą samą drogą ogromna ciężarówka z drewnem, naprawdę zdziwiłem się, bo jaka długa i niby po co tu miała jechać .Takie pojazdy widzi się tylko na mieście, więc byłem w szoku...
Ostatni sen był po WBTB





