12-08-2017, 13:46
Dzień 11
11-12.8.2017
czas snu ok. 10 h
SEN 1
Poszedłem z kolegami nad jakąś wartką rzekę. Spływaliśmy po niej na różnych zwierzętach , fokach , żółwiach ale najfajniej było na wielorybie. Gdy skończyliśmy zaczęliśmy się bawić z innymi zwierzakami na lądzie. potem poszliśmy przed siebie po jakiejś ścieżce, dołączyli do nas inni koledzy i koleżanki oraz mój nauczyciel od historii (spoko gość). Trafiliśmy na jarmark potem poszliśmy dalej cały czas rozmawiając jak to znajomi doszliśmy do mostku , przepuściliśmy rowerzystów ...
SEN 2
Razem z kolegą oprowadzaliśmy znajomego po jakimś ukraińskim mieście. Gdy trafiliśmy przed jakiś stary teatr postanowiliśmy go kupić. Kosztował 56 dolarów. Weszliśmy do niego i zaczęliśmy się zastanawiać co zrobić z tym zakupionym budynkiem ...
SEN 3
Chyba coś związanego z pociągiem. Wysilam umysł ale więcej na razie nie umiem sobie przypomnieć ...
11-12.8.2017
czas snu ok. 10 h
SEN 1
Poszedłem z kolegami nad jakąś wartką rzekę. Spływaliśmy po niej na różnych zwierzętach , fokach , żółwiach ale najfajniej było na wielorybie. Gdy skończyliśmy zaczęliśmy się bawić z innymi zwierzakami na lądzie. potem poszliśmy przed siebie po jakiejś ścieżce, dołączyli do nas inni koledzy i koleżanki oraz mój nauczyciel od historii (spoko gość). Trafiliśmy na jarmark potem poszliśmy dalej cały czas rozmawiając jak to znajomi doszliśmy do mostku , przepuściliśmy rowerzystów ...
SEN 2
Razem z kolegą oprowadzaliśmy znajomego po jakimś ukraińskim mieście. Gdy trafiliśmy przed jakiś stary teatr postanowiliśmy go kupić. Kosztował 56 dolarów. Weszliśmy do niego i zaczęliśmy się zastanawiać co zrobić z tym zakupionym budynkiem ...
SEN 3
Chyba coś związanego z pociągiem. Wysilam umysł ale więcej na razie nie umiem sobie przypomnieć ...
Dlaczego intuicja podpowiada mi, że z tego koszmaru już się nie obudzę? Bo wcale jeszcze nie poszedłem spać a koszmar dopadł mnie na jawie.





