12-08-2017, 10:21
DZIEŃ 9 i 10
Z przedwoczoraj nie pamiętam nic.
11/12. 08. 2017
Spać poszedłem o 00.30. Wstałem o 9.00
1. Zabawy z blondynką
- MÓJ PIERWSZY LD W TRAKCIE KURSU!
Zasypiając utrzymałem świadomość. Zobaczyłem przed oczami żółte kółka i poczułem jak sen mnie "wciąga". W tym czasie myślałem o lataniu. Jednak sen skierował mnie do białego pomieszczania z jakąć blondynką. Zabawialiśmy się. Sen nie trwał długo, ale i tak był najbardziej realny od dłuższego czasu. Później się lekko przebudziłem, lecz po chwili znów zaczął zasypiać będąc tego świadomym. Jednak tym razem miałem wrażenie, że coś chodzi po pokoju i zacząłem słyszeć dziwne dźwięki i się trochę przestraszyłem i obudziłem.
2. Nie mam amunicji.
Trwała wojna. Ukrywaliśmy się z rodziną w jednym z kątów za rogówką w pokoju moich rodziców. Po pokoju biegał dziecko. Miało wygląd dwuletniego dziecka, lecz mimo to było dorosłe (nie wiem jak to opisać). To dziecko było z obozu wroga. Miałem kilka pistoletów i karabinów jednak nie miałem nabojów, a te które miałem nie pasowały. Wiedziałem, że muszę zastrzelić to dziecko lecz bez amunicji nie potrafiłem. W pewnym momencie złapałem to dziecko, a ono przez krótkofalówkę wezwało pomoc podając współrzędne dokładnie na nas kąt w którym siedzieliśmy. Nie wiedziałem co zrobić, a zaraz miały na nas spaść bomby.
3. Ogromny arbuz
Byłem w markecie na zakupach z jednym z moich podopiecznych z DPS. Włożył on do wózka ośmiopak piwa (Warka albo Tyskie). Śmiałem się, że mu nie wolno. Moja żona przyniosła ogromnego arbuza. Wyglądał on trochę jak ogórek, tylko był z 500 razy większy i był arbuzem. Ledwo zmieścił się do wózka.
Z przedwoczoraj nie pamiętam nic.
11/12. 08. 2017
Spać poszedłem o 00.30. Wstałem o 9.00
1. Zabawy z blondynką
- MÓJ PIERWSZY LD W TRAKCIE KURSU!Zasypiając utrzymałem świadomość. Zobaczyłem przed oczami żółte kółka i poczułem jak sen mnie "wciąga". W tym czasie myślałem o lataniu. Jednak sen skierował mnie do białego pomieszczania z jakąć blondynką. Zabawialiśmy się. Sen nie trwał długo, ale i tak był najbardziej realny od dłuższego czasu. Później się lekko przebudziłem, lecz po chwili znów zaczął zasypiać będąc tego świadomym. Jednak tym razem miałem wrażenie, że coś chodzi po pokoju i zacząłem słyszeć dziwne dźwięki i się trochę przestraszyłem i obudziłem.
2. Nie mam amunicji.
Trwała wojna. Ukrywaliśmy się z rodziną w jednym z kątów za rogówką w pokoju moich rodziców. Po pokoju biegał dziecko. Miało wygląd dwuletniego dziecka, lecz mimo to było dorosłe (nie wiem jak to opisać). To dziecko było z obozu wroga. Miałem kilka pistoletów i karabinów jednak nie miałem nabojów, a te które miałem nie pasowały. Wiedziałem, że muszę zastrzelić to dziecko lecz bez amunicji nie potrafiłem. W pewnym momencie złapałem to dziecko, a ono przez krótkofalówkę wezwało pomoc podając współrzędne dokładnie na nas kąt w którym siedzieliśmy. Nie wiedziałem co zrobić, a zaraz miały na nas spaść bomby.
3. Ogromny arbuz
Byłem w markecie na zakupach z jednym z moich podopiecznych z DPS. Włożył on do wózka ośmiopak piwa (Warka albo Tyskie). Śmiałem się, że mu nie wolno. Moja żona przyniosła ogromnego arbuza. Wyglądał on trochę jak ogórek, tylko był z 500 razy większy i był arbuzem. Ledwo zmieścił się do wózka.





