08-08-2017, 06:47
Dzień 7
Data snu: 08.08.2017
Godzina snu:23.00-5.00
#1-Jest jakiś obóz, oraz zawodnicy którzy będą ze sobą walczyć.Znajdują się na jakimś polu, jest noc.Wokół pełno namiotów.Jestem chyba jednym z obserwujących.W końcu rozpoczyna się bijatyka, zawodnicy wykonują własne akcje kończące itd.Niektórzy już leżą, wszystko niszczą wokół siebie, biorą przedmioty.
#2-Jestem ja, brat i siostra, oboje starsi.Jedziemy samochodem do sklepu lub kościoła.Jest ładny słoneczny dzień.Zdziwiłem się trochę że jedziemy przez las, bo w rzeczywistości, obecnie droga ta jest zablokowana.Wyjeżdżając z lasu, ustępujemy pierwszeństwo innemu pojazdowi który poruszał się mniej więcej w tym samym kierunku co my.Mówię że to brat cioteczny, ale gdzieś podświadomie wiem że jest to nie możliwe , ponieważ mieszka on o 18 km dalej od nas, i niby po co miałby przez tą drogę jechać,staram się nie myśleć.
Później wracamy do domu, a przed nami?Jedzie ten sam samochód (ciemny golf), tą samą drogą którą przyjechał, co za przypadek myślę.Ok, wróciliśmy do domu, na podwórku/zewnątrz stoi pojazd z maszyną.Zastanawiam się kto przyjechał.Wchodzimy, i widzę gości, później przychodzi wuj i daje bratu pieniądze, ten odpowiada że mu odda, wuj mówi że nie będzie trzeba.
Na dziś tylko tyle, akurat nie mogłem dłużej pospać.
Zauważyłem że w snach coraz bardziej zwracam uwagę na szczegóły, pojawiają więcej znaków sennych.
Data snu: 08.08.2017
Godzina snu:23.00-5.00
#1-Jest jakiś obóz, oraz zawodnicy którzy będą ze sobą walczyć.Znajdują się na jakimś polu, jest noc.Wokół pełno namiotów.Jestem chyba jednym z obserwujących.W końcu rozpoczyna się bijatyka, zawodnicy wykonują własne akcje kończące itd.Niektórzy już leżą, wszystko niszczą wokół siebie, biorą przedmioty.
#2-Jestem ja, brat i siostra, oboje starsi.Jedziemy samochodem do sklepu lub kościoła.Jest ładny słoneczny dzień.Zdziwiłem się trochę że jedziemy przez las, bo w rzeczywistości, obecnie droga ta jest zablokowana.Wyjeżdżając z lasu, ustępujemy pierwszeństwo innemu pojazdowi który poruszał się mniej więcej w tym samym kierunku co my.Mówię że to brat cioteczny, ale gdzieś podświadomie wiem że jest to nie możliwe , ponieważ mieszka on o 18 km dalej od nas, i niby po co miałby przez tą drogę jechać,staram się nie myśleć.
Później wracamy do domu, a przed nami?Jedzie ten sam samochód (ciemny golf), tą samą drogą którą przyjechał, co za przypadek myślę.Ok, wróciliśmy do domu, na podwórku/zewnątrz stoi pojazd z maszyną.Zastanawiam się kto przyjechał.Wchodzimy, i widzę gości, później przychodzi wuj i daje bratu pieniądze, ten odpowiada że mu odda, wuj mówi że nie będzie trzeba.
Na dziś tylko tyle, akurat nie mogłem dłużej pospać.
Zauważyłem że w snach coraz bardziej zwracam uwagę na szczegóły, pojawiają więcej znaków sennych.





