07-08-2017, 15:13
Przepraszam wszystkich, że piszę tutaj, psując harmonię tego wątku, ale uznałem, że muszę się tym podzielić.
Nieźle się poschizowałem, oglądając nowy odcinek kursu. Początkowo przewinąłem parę scen do przodu i spróbowałem włączyć filmik na pełny ekran. Coś jednak nie wypaliło, pewien bug sprawił, że cały obszar przeglądarki ujęła klatka ze słowami "prostota skuteczność uniwersalność". Dźwięk się skasztanił, zwolnił kilkukrotnie i terkoczący, monotonny głos przypominał jakiś cyberpunkowy horror. Wpatrywałem się w te hasła jak w jakiś propagandowy slogan. Odczułem zmieszanie, naturalnie wykonałem tytułowy test rzeczywistości. W czasie, gdy go robiłem, głos oznajmiał: "jak już pewnie zauważyłeś, twoje sny nie są... ". Oczekiwałem w napięciu na rozwój wydarzeń. Niestety, w punkcie kulminacyjnym komputer się wyłączył.
10/10, leci unsub.
Nieźle się poschizowałem, oglądając nowy odcinek kursu. Początkowo przewinąłem parę scen do przodu i spróbowałem włączyć filmik na pełny ekran. Coś jednak nie wypaliło, pewien bug sprawił, że cały obszar przeglądarki ujęła klatka ze słowami "prostota skuteczność uniwersalność". Dźwięk się skasztanił, zwolnił kilkukrotnie i terkoczący, monotonny głos przypominał jakiś cyberpunkowy horror. Wpatrywałem się w te hasła jak w jakiś propagandowy slogan. Odczułem zmieszanie, naturalnie wykonałem tytułowy test rzeczywistości. W czasie, gdy go robiłem, głos oznajmiał: "jak już pewnie zauważyłeś, twoje sny nie są... ". Oczekiwałem w napięciu na rozwój wydarzeń. Niestety, w punkcie kulminacyjnym komputer się wyłączył.
10/10, leci unsub.





