07-08-2017, 09:36
DZIEŃ 7
Data: 2017.08.07
Ilość przespanych godzin: 8h
Ilość zapamiętanych snów: 3
#1
Będąc na wakacjach nad morzem wykupiłem sobie karnet na rejs tratwą po morzu. W połowie rejsu zorientowałem się, że osoba, która wiosłuje na tratwie to Taco Hemingway! Zacząłem zadawać mu wiele pytań dotyczących jego i tego co robi, lecz raper średnio chciał o tym mówić i wyglądał na znudzonego. Płynąc tak nagle spadło mi wiosło do wody. Co dziwne, gdy nacisłem stopą na wode ona pod moim ciężarem stała się twarda i zdatna do chodzenia. Podnosząc wiosło coś odgryzło mi palce u ręki, a woda stała się znowu cieczą. Myślałem, że Taco Hemingway pomoże mi jakoś zatamować krwawienie, wszystko było mu obojętne, jednak zatrzymaliśmy się na dużej wyspie w środku morza, która wydawała się być nie zamieszkana, ale tam mieszkali ludzie! To miejsce było niczym Wenecja. Pomiędzy domami mieszkańców przepływała woda, a wszyscy ludzie tam mieszkający byli zmuszeni do przemieszczania się gondolą. Zatrzymaliśmy się nad brzegiem wyspy. Taco Hemingway otworzył dużą bramę za którą rosły owoce na krzakach o gigantycznych rozmiarach. Za roślinnością stały zwyczajne drzwi, które jak otwarłem okazało się, że prowadzą do sali gimnastycznej mojej starej szkoły. Ludzie jakich tam zastałem to chorzy na zespół downa ludzie i narkomani z mojej szkoły. Wchodząc do sali gimnastycznej podbiegł do mnie pewien chłopak bez dłoni i spytał się mnie jak straciłem palce. Ja zapłakany opowiedziałem mu całą historie, a on zaczął się śmiać i powiedział mi, że mam się nie martwić, bo te palce mi odrosną.
#2
Z rodziną płyneliśmy wynajętą łodzią na wakacjach, mój tato schował w niej wszystkie pieniądze, aby ich nie wydawać na wczasach. Schował je tam, bo nie ufał bankom.
#3
Idąc sobie z tatą ulicą zauważyliśmy Tigera Bonzo ze swoim sobowtórem. Zagadałem do Tigera po zdjęcie, lecz każde zrobione z nim zdjęcie wychodziło zniekształcone, nienaturalne.
#0
Coś tam było o hitlerze, ale nie pamietam XD





