04-08-2017, 23:20
Czasu nie było wczkraj więc uzuełniam dziś.
Dzień 2
Data: 3.08.2017
Czas: 23:40-7:30
Zapamiętane: 2
#1 "Taniec, radość, śmiech"
Szłam nad rzekę z jakimś chłopakiem. Było to autentyczne miejsce z wioski w której mieszkam: drewniane ogrodzenie przy drodze, a za nim łąki. Trzymaliśmy się za ręce, wyglądało to więc tak jakbyśmy ze sobą chodzili. Śledziły nas kamery, co nie sydawało mi się dziwne. Nagle ni z tego, ni z owego zaczęła grać muzyka, a my dalej szliśmy w stronę rzeki, tyle że tanecznym krokiem. Na początku to były kroki walca, potem poloneza, salsy i na koniec Cha-cha (cza-cza). W międzyczasie dołączyła do nas inna para i śmialiśmy się z tego, że idziemy tanecznym krokiem zajmując całą szerokość ulicy. Co dziwne nie mogliśmy przestać ani się śmiać, ani tańczyć.
#2 "Ogłoszenia grupowe"
Siedziałam na kanapie w salonie w moim domu z rodziną. Oglądaliśmy telewizję i rozmawialiśmy. Telefon leżał obok mnie. Czat na którym piszę z koleżankami był na tym telefonie wyłączony. Niespodziewanie, nie wiem jakim cudem, uruchomił mi się i włączył czat głosowy. Aż podskoczyłam z przestrachu, bo dziewczyny zaczęły wrzeszczeć coś o grupowych ogłoszeniach. Byłam dość mocno zaskoczona, ale za chwile śmiejąc się prawie do łez wybiegłam z pokoju, krzycząc koleżankom, że biegnę po słuchawki i zaraz będziemy rozmawiać.
przemyślenia
#1
Sen połączył moje pasje: muzykęe i taniec. Dostrzegam w nim również motyw z książki, którą niedawno przeczytałam. Kamery towarzyszą na każdej "randce"
#2
chyba zbyt dużo czasu spędzam na tym czacie na pogadankach z dziewczynami, a moja podświadomość przeniosła to do snu.





