04-08-2017, 22:22
Noc 3
Jestem u sąsiada razem ze sporą ilością osób, które przyszły ze swoimi śmieciami. Jest wielki, naprawdę wielki zielony kontener na śmieci wielkości domu, który ma swoje drzwi wejściowe. Wózek widłowy podnosi ten kontener i boimy się , że zahaczy o linie energetyczne.
Noc 4 albo 5
Jestem z wujkiem na polu, ma jakieś karty nabite na patyk. Coś z nim rozmawiam. Zdejmuję karty z patyka, potem go gubię i szukam czegoś, aby utrzymać karty w kupie.
Noc 6
brak
Jestem u sąsiada razem ze sporą ilością osób, które przyszły ze swoimi śmieciami. Jest wielki, naprawdę wielki zielony kontener na śmieci wielkości domu, który ma swoje drzwi wejściowe. Wózek widłowy podnosi ten kontener i boimy się , że zahaczy o linie energetyczne.
Noc 4 albo 5
Jestem z wujkiem na polu, ma jakieś karty nabite na patyk. Coś z nim rozmawiam. Zdejmuję karty z patyka, potem go gubię i szukam czegoś, aby utrzymać karty w kupie.
Noc 6
brak





