04-08-2017, 16:05
Obserwowałam jakąś próbę do Jasełek. Przedstawienie miało być przeniesione do bardziej współczesnej, miejskiej scenerii. Potem jakby częściowo akcja przeniosła się do rzeczywistości, na jakąś zwyczajną ulicę.
Zaczęłam rozważać, jakie mogłoby to mieć konsekwencje dla historii, gdyby Jezus narodził się w realiach XXI wieku. Wdałam się z kimś w dyskusję.
########################################
Stałam przed jakimś domkiem letniskowym, drewnianym, z niewielkim tarasem i schodami. Że środka wyjrzała mama. Stojąc na schodach zaczęła coś do mnie mówić. Ja powiedziałam, że to jest sen i jako dowód pokazałam mój długi szczurzy ogon. Potem cały czas ściskałam w ręce koniec tego ogona. Rozejrzałam się. Wokół były inne domki, między nimi szara pylista ziemia, nierówna, z wykopanymi dołami. W jednym z tych dołów bawiła się dziewczynka w różowym swetrze. Skądś wiedziałam, że to siostra albo kuzynka, tylko o wiele młodsza.
# No niestety to był tylko sen o LD i nic w nim nie zrobiłam.
Zaczęłam rozważać, jakie mogłoby to mieć konsekwencje dla historii, gdyby Jezus narodził się w realiach XXI wieku. Wdałam się z kimś w dyskusję.
########################################
Stałam przed jakimś domkiem letniskowym, drewnianym, z niewielkim tarasem i schodami. Że środka wyjrzała mama. Stojąc na schodach zaczęła coś do mnie mówić. Ja powiedziałam, że to jest sen i jako dowód pokazałam mój długi szczurzy ogon. Potem cały czas ściskałam w ręce koniec tego ogona. Rozejrzałam się. Wokół były inne domki, między nimi szara pylista ziemia, nierówna, z wykopanymi dołami. W jednym z tych dołów bawiła się dziewczynka w różowym swetrze. Skądś wiedziałam, że to siostra albo kuzynka, tylko o wiele młodsza.
# No niestety to był tylko sen o LD i nic w nim nie zrobiłam.





