04-08-2017, 09:56
04.08.2017
Mix gier 2D
Gram w coś, co przypomina mieszankę Terrarii i Hollow Knight'a. Moja postać i otoczenie wygląda jak w HK, ale mechanika przypomina tę z T. Pokonuję jakieś zielone duże gluty, były dość trudne. Idę stworzyć nową broń. Dziwię się, żę dopiero teraz craftuję katanę, bo jestem już na endgamie.
//////////////////////////////////////////////////////
Dajcie mi skończyć!
Jestem wraz z mamą i tatą w sypialni. Tata leży na łóżku i ogląda TV, mama stoi obok szafy, ja przy niej. Mama skarży się na dwie rzeczy: ma za dużo roboty i brakuje jej odpoczynku, oraz że jakieś tam jej koleżaneczki mówią o niej coś niepochlebnego. U mnie włącza się tryb filozofa i zaczynam nawijać. Mówię o tym, że trzeba nauczyć się mieć w dupie to, co inni mówią; że trzeba wziąć odpowiedzialność za swoje emocje i przestać być jak łódeczka, która popłynie tam, gdzie zawieje wiatr, itd. Nagle do domu wpada nielubiana przez wszystkich ciotka z piętra wyżej i trejkoce, że coś tam, coś tam. Mama ignoruje mnie i odchodzi. Ja nie skończyłem i się totalnie wkurzam, tak bardzo, że aż to irracjonalne. Tata leżący na łóżku mówi, że dobrze wie jak to jest, że jemu też tak często przerywano.
//////////////////////////////////////////////////////
Dziennik trzymałem pod łóżkiem, ale po obudzeniu, gdy sen o HK i T był jeszcze wyraźny, postanowiłem, że poleżę jeszcze trochę i spróbuję sobie przypomnieć szczegóły. Pomyślałem, że jeśli tak nagle się poruszę i otworzę oczy, to wszystko zapomnę. To był błąd oczywiście. W międzyczasie odpłynąłem myślami, zapomniałem wiele szczegółów, ale przy okazji miałem ten drugi sen, który zapamiętałem.
Mix gier 2D
Gram w coś, co przypomina mieszankę Terrarii i Hollow Knight'a. Moja postać i otoczenie wygląda jak w HK, ale mechanika przypomina tę z T. Pokonuję jakieś zielone duże gluty, były dość trudne. Idę stworzyć nową broń. Dziwię się, żę dopiero teraz craftuję katanę, bo jestem już na endgamie.
//////////////////////////////////////////////////////
Dajcie mi skończyć!
Jestem wraz z mamą i tatą w sypialni. Tata leży na łóżku i ogląda TV, mama stoi obok szafy, ja przy niej. Mama skarży się na dwie rzeczy: ma za dużo roboty i brakuje jej odpoczynku, oraz że jakieś tam jej koleżaneczki mówią o niej coś niepochlebnego. U mnie włącza się tryb filozofa i zaczynam nawijać. Mówię o tym, że trzeba nauczyć się mieć w dupie to, co inni mówią; że trzeba wziąć odpowiedzialność za swoje emocje i przestać być jak łódeczka, która popłynie tam, gdzie zawieje wiatr, itd. Nagle do domu wpada nielubiana przez wszystkich ciotka z piętra wyżej i trejkoce, że coś tam, coś tam. Mama ignoruje mnie i odchodzi. Ja nie skończyłem i się totalnie wkurzam, tak bardzo, że aż to irracjonalne. Tata leżący na łóżku mówi, że dobrze wie jak to jest, że jemu też tak często przerywano.
//////////////////////////////////////////////////////
Dziennik trzymałem pod łóżkiem, ale po obudzeniu, gdy sen o HK i T był jeszcze wyraźny, postanowiłem, że poleżę jeszcze trochę i spróbuję sobie przypomnieć szczegóły. Pomyślałem, że jeśli tak nagle się poruszę i otworzę oczy, to wszystko zapomnę. To był błąd oczywiście. W międzyczasie odpłynąłem myślami, zapomniałem wiele szczegółów, ale przy okazji miałem ten drugi sen, który zapamiętałem.





